C.7 Co powoduje cykl koniunkturalny w kapitalizmie?

  faq

Cykl koniunkturalny to określenie używane do opisywania
natury kapitalizmu, polegającej na naprzemiennych okresach
szybkiego rozwoju i kryzysach. Czasami zdarza się pełne
zatrudnienie, a zakłady pracy produkują coraz więcej dóbr i
usług, gospodarka rozwija się, a wraz z nią rosną płace.
Jednakże, jak przekonywał Proudhon, ta szczęśliwa sytuacja
nie trwa długo:

„Lecz przemysł, pod wpływem własności, nie
posuwa się do przodu tak regularnie. . . Kiedy tylko popyt
zaczyna być odczuwany, fabryki się wypełniają i każdy
idzie do pracy. Wtedy biznes ożywa. . . Pod rządami własności
kwiatów przemysłu nie wplata się w nic innego jak tylko w
wieńce pogrzebowe. Robotnik kopie swój własny grób. . . [kapitalista]
próbuje . . . utrzymywać produkcję zmniejszając wydatki.
Wtedy następuje obniżka płac; wprowadzenie maszyn;
zatrudnianie kobiet i dzieci. . . obniżone koszty tworzą większy
rynek. . . [ale] moc produkcyjna dąży do prześcignięcia
konsumpcji. . . Dziś fabryka zostaje zamknięta. Jutro
ludzie będą głodować na ulicach. . . Na skutek przerwy w
interesach i skrajnej taniości towarów. . . przestraszeni
wierzyciele śpieszą się, by wycofać swoje fundusze [i]
produkcja zostaje zawieszona, a w pracy dochodzi do przestojów”

[P-J Proudhon, Co to jest własność].

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem anarchistów, jak to zauważył
Proudhon, wskutek charakteru kapitalistycznej produkcji i stosunków
społecznych, jakie ona stwarza („zasada własności”).
Kluczem do zrozumienia cyklu koniunkturalnego jest zrozumienie
tego, co Proudhon wyraził następującymi słowami: „Własność
sprzedaje wyroby robotnikowi za większą sumę, niż mu za ich
wyprodukowanie płaci; dlatego jest to niemożliwe”
[Op.
Cit.
]. Innymi słowy, potrzeba kapitalisty robienia zysków
przy pomocy zatrudnionych pracowników jest podstawową przyczyną
cyklu koniunkturalnego. Jeżeli klasa kapitalistów nie będzie
mogła zrobić wystarczających zysków, to wstrzyma produkcję,
pozwalnia ludzi, będzie rujnować losy ludzi i społeczności,
dopóki równie dostatecznego zysku nie będzie można znowu wyciągać
z pracowników.

Zatem co wpływa na ten poziom zysków? Istnieją dwie główne
kategorie sił naciskających na zyski, które nazwiemy „subiektywnymi”
i „obiektywnymi”. Naciski obiektywne są
związane z tym, co Proudhon określił tak: „moc
produkcyjna coraz bardziej dąży do prześcignięcia konsumpcji”
.
Są one omawiane w sekcjach C.7.2 i C.7.3. Naciski „subiektywne”
są związane z charakterem stosunków społecznych tworzonych
przez kapitalizm, stosunków panowania i podporządkowania, będących
korzeniami wyzysku, oraz z oporem wobec nich. Mówiąc inaczej,
subiektywne naciski są wynikiem tego, że „własność
to despotyzm”
(używając wyrażenia Proudhona). Wpływ
walki klasowej (nacisk „subiektywny”) omówimy w następnej sekcji.

Zanim będziemy kontynuować, chcielibyśmy tutaj podkreślić,
że w realnie istniejącej gospodarce wszystkie trzy czynniki
działają razem, a myśmy podzielili je wyłącznie po to, aby
łatwiej objaśniać sprawy dotyczące każdego z nich. Walka
klasowa, tworząca dysproporcje „komunikacja” rynku i
przeinwestowanie oddziałują na siebie nawzajem. Na skutek
potrzeby konkurencji wewnętrznej (walki klasowej) i zewnętrznej
(między przedsiębiorstwami) kapitaliści muszą inwestować w
nowe środki produkcji. Ponieważ siła pracowników wzrasta
podczas okresu szybkiego rozwoju, kapitaliści wprowadzają
innowacje i inwestują w celu jej powstrzymania i przeciwdziałania.
Podobnie, ażeby uzyskać przewagę na rynku (a więc zwiększone
zyski) nad swoją konkurencją, dana spółka inwestuje w nowe
wyposażenie. Jednakże wskutek braku skutecznej komunikacji na
rynku, którego przyczyną jest mechanizm cen i niepełna
informacja dostarczana przez stopę procentową, inwestycje te
skupiają się w niektórych częściach gospodarki. Może wtedy
wystąpić względne przeinwestowanie, stwarzając możliwość
kryzysu. Do tego jeszcze okres szybkiego rozwoju zachęca nowe
przedsiębiorstwa i zagraniczną konkurencję do wypróbowania
swych sił i zdobycia udziału w rynku, zmniejszając przez to „stopień
monopolu”
w danym przemyśle, a więc zmniejszając
narzut i zyski wielkiego biznesu (co z kolei może spowodować
wzrost ilości fuzji i przejęć pod koniec boomu). Tymczasem rośnie
siła robotników, powodując nadwątlenie marży zysku, ale także
ograniczając tendencje do przeinwestowywania poprzez stawianie
oporu wprowadzaniu nowej maszynerii i techniki oraz utrzymywanie
popytu na gotowe produkty. Ten niejednoznaczny wpływ walki
klasowej jest odbiciem niejednoznacznego wpływu inwestycji.
Inwestycje powodują kryzys, ponieważ są pożyteczne (tzn.
pomagają poszczególnym przedsiębiorstwom zwiększać zyski na
krótką metę, ale prowadzi to do zbiorowego przeinwestowania i
spadku zysków na dłuższą metę) – zaś walka klasowa,
analogicznie, opóźnia nadmierną akumulację kapitału i
utrzymuje skumulowany popyt (w ten sposób opóźniając kryzys),
chociaż jednocześnie umniejsza marże zysku w miejscu produkcji
(w ten sposób go przyśpieszając). Zatem czynniki obiektywne i
subiektywne współdziałają ze sobą i przeciwdziałają sobie
nawzajem, ale w ostatecznym rozrachunku przyczyną kryzysu jest
po prostu to, że ustrój opiera się na pracy najemnej, a wytwórcy
nie produkują dla siebie samych. Ostatecznie do kryzysu dochodzi
wtedy, gdy klasa kapitalistów nie uzyskuje wystarczającej stopy
zysku. Gdyby robotnicy produkowali dla siebie samych, ten decydujący
czynnik nie miałby znaczenia, gdyż nie istniałaby żadna klasa
kapitalistów.

I powinniśmy jeszcze odnotować, że te czynniki działają
odwrotnie podczas kryzysu, stwarzając potencjał dla nadchodzącego
boomu. W czasie kryzysu kapitaliści nadal próbują poprawiać
swoją rentowność (tj. zwiększyć wartość dodatkową).
Pozycja świata pracy jest słaba wskutek ogromnego wzrostu
bezrobocia, a więc zazwyczaj akceptuje zwiększone tempo
wyzysku, które zakłada pozostanie w pracy. Podczas kryzysu
wiele firm upada, ograniczając w ten sposób ilość kapitału
trwałego w gospodarce. Na dodatek, ponieważ firmy giną, „stopień
monopolu”
każdej branży wzrasta, co powiększa narzut
i zyski wielkiego biznesu. W końcu to zwiększone wytwarzanie
wartości dodatkowej w stosunku do (zmniejszonego) trwałego
kapitału zakładowego staje się wystarczające, aby zwiększyć
stopę zysku. To zachęca kapitalistów, aby znowu zaczęli
inwestować i rozpoczyna się boom (boom, który zawiera w sobie
zalążki swego własnego końca).

A więc cykl koniunkturalny jest kontynuowany. Napędzają go
siły „subiektywne” i „obiektywne” — siły,
które są związane bezpośrednio z charakterem kapitalistycznej
produkcji i pracy najemnej, na której się ona opiera.

LEAVE A COMMENT