C.8.2 Co się stało z ekonomią Keynesowską w latach siedemdziesiątych?

  faq

Subiektywne i obiektywne granice możliwości keynesizmu,
jakie naszkicowaliśmy w poprzedniej sekcji, zostały w zasadzie
ostatecznie osiągnięte we wczesnych latach siedemdziesiątych.
Powrócił wtedy kryzys gospodarczy, z ogromnym bezrobociem, któremu
towarzyszyła wysoka inflacja. Interwencja państwa, która przez
tak długi okres czasu utrzymywała kapitalizm w zdrowiu, jeszcze
pogorszyła kryzys. Mówiąc inaczej, połączenie konfliktów
społecznych i braku dostępnej kapitałowi wartości dodatkowej
doprowadziło do złamania pomyślnego powojennego porozumienia
społecznego.

Korzenie i spuścizna tego załamania się keynesizmu to
rzeczy pouczające i warte przeanalizowania. Okres powojenny
cechował się istotnymi zmianami w kapitalizmie i nowym, wyższym
poziomem interwencji państwa. Więc skąd ta zmiana? Ujmując
sprawę prosto, ponieważ kapitalizm nie był ustrojem zdolnym do
trwałego istnienia. Nie zdołał o własnych siłach wyjść z
Wielkiego Kryzysu, a rozkwit gospodarczy [Stanów Zjednoczonych]
podczas wojny głęboko i w oczywisty sposób kontrastował ze
stagnacją lat trzydziestych. I oczywiście bojowa klasa
robotnicza, która przez lata prowadziła zaciętą walkę
przeciwko faszystowskiemu kapitalizmowi, nie dałaby się łatwo
sprowadzić z powrotem w masowe bezrobocie i ubóstwo. Zatem była
konieczna zmiana pod względem ekonomicznym i politycznym. Zmiana
ta została przewidziana w dziełach Keynesa. Nastąpiła pod wpływem
nacisku klas pracujących, ale leżała w interesie klasy rządzącej.

Sposób wprowadzania interwencji państwa oczywiście różnił
się w poszczególnych krajach, w zależności od potrzeb i
ideologii rządzących partii i elit społecznych. W Europie
powszechna była nacjonalizacja – niewydolny kapitał był
przejmowany przez państwo i wzmacniany państwowymi funduszami.
Wydatki na cele socjalne w Europie odgrywały ważniejszą rolę,
gdyż partie socjaldemokratyczne próbowały wprowadzać reformy.
Chomsky opisuje analogiczny proces w USA:

„Przywódcy biznesu przyznawali, że wydatki
socjalne mogłyby pobudzić gospodarkę, ale znacznie
bardziej woleli alternatywę w postaci militarnego keynesizmu
– z powodów mających wiele wspólnego z przywilejami i władzą,
nie zaś ‚racjonalnością ekonomiczną’. Takie podejście
zostało przyjęte natychmiast, a „zimna wojna” służyła
jako usprawiedliwienie /…/ System Pentagonu został uznany
za idealny do tego celu. Rozciąga się on daleko poza
wojskowy establishment, obejmując także Departament Energii
/…/ i kosmiczną agencję NASA, przekształconą przez
administrację Kennedy’ego w znaczącego odbiorcę
rozdzielanych przez państwo publicznych subsydiów dla
najnowocześniejszego przemysłu. Te przesunięcia narzucają
społeczeństwu wielkie obciążenia w postaci kosztów
prowadzenia przemysłu (Działy Badań i Rozwoju) i
dostarczają gwarancji istnienia rynków zbytu dla nadmiernej
produkcji, co jest pożytecznym amortyzatorem dla decyzji
zarządów. W dodatku ta forma polityki przemysłowej nie
daje niepożądanych efektów ubocznych, jak wydatki socjalne
skierowane na zaspokajanie ludzkich potrzeb. Poza niepożądanymi
skutkami w postaci redystrybucji, ten drugi rodzaj polityki
wykazuje tendencję do przeszkadzania uprawnieniom szefostwa;
pożyteczna produkcja może podciąć prywatne zyski, podczas
gdy sponsorowana przez państwo produkcja rzeczy zbędnych
/…/ jest darem dla właściciela i kierownika, którym
szybko zostaną odpalone znaczne jej skrawki. Wydatki na cele
socjalne mogą też stać się źródłem zainteresowania i
uczestnictwa społeczeństwa, a zatem wzmagać zagrożenia
dla demokracji /…/ Wady wydatków socjalnych nie obciążają
alternatywy, jaką jest keynesizm militarny. Z tych powodów
tygodnik
Business Week wyjaśnił, że
‚istnieje ogromna społeczna i ekonomiczna różnica między
pompowaniem w opiekę socjalną a pompowaniem w zbrojenia’, z
których to drugie jest znacznie bardziej pożądane”

[Stary i nowy porządek świata].

Wraz z upływem czasu socjalny keynesizm zdobywał coraz większe
poparcie nawet w USA, częściowo w odpowiedzi na walkę klas
pracujących, częściowo z potrzeby bycia popieranym przez ludzi
w wyborach, a częściowo wskutek „powszechnej opozycji
wobec wojny wietnamskiej [która] zapobiegła przeprowadzeniu
przez Waszyngton powszechnej mobilizacji /…/ która mogłaby
umożliwić dokończenie podboju bez uszczerbku dla gospodarki
kraju. Waszyngton został zmuszony do prowadzenia polityki ‚kija
i marchewki’ by zjednać sobie ludność, co pociągnęło za sobą
znaczne koszty ekonomiczne”
[Noam Chomsky, Op. Cit.].

Socjalny keynesizm oddaje część z całkowitej wartości
dodatkowej pracownikom najemnym i bezrobotnym, podczas gdy
militarny keynesizm przekazuje wartość dodatkową od ogółu
populacji do kapitału i od kapitału do kapitału. To pozwala na
publiczne subsydiowanie kapitału oraz Badań i Rozwoju, jak również
na przetrwanie bezproduktywnego kapitału o istotnym znaczeniu.
Keynesizm był kontynuowany dopóki wzrost płac realnych nie
przekroczył wzrostu rentowności. Jednakże obydwie te wielkości
mają swoje obiektywne granice, gdyż przekazywanie zysków od
kapitału odnoszącego sukcesy do kapitału o istotnym znaczeniu,
lecz mniejszych sukcesach, czy też długoterminowe inwestycje
mogą spowodować kryzys – jeżeli nie ma wystarczająco dużo
zysków w całym systemie. Wartość dodatkowa tworząca kapitał
w tym przypadku zostanie upośledzona przez przepływy i nie będzie
mogła odpowiadać na problemy gospodarcze tak swobodnie jak
dotychczas.

Ten brak rentownego kapitału był częściową przyczyną
fiaska powojennego porozumienia społecznego. W swojej głęboko
błędnej książce z 1966 roku, Monopoly Capital,
radykalni ekonomiści Baran i Sweezy twierdzili, że „gdyby
wydatki na zbrojenia zostały raz jeszcze zmniejszone do
przedwojennych proporcji, gospodarka kraju powróciłaby do stanu
głębokiej depresji”
[p. 153].

Inaczej mówiąc, gospodarka Stanów Zjednoczonych była dalej
w stanie depresji, hamowanej przez wydatki państwa (dobrą, choć
trochę specjalistyczną krytykę Barana i Sweezy’ego znajdziesz
w opracowaniu Paula Matticka „Monopoly Capital”
w książce Antybolszewicki komunizm).

Do tego jeszcze świat stawał się „trójbiegunowy”
pod względem gospodarczym. Jako główne siły ekonomiczne wyłaniały
się: odrodzona po wojnie Europa i skupiony wokół Japonii
region azjatycki. To umieściło USA pod narastającym naciskiem,
podobnie jak wojna wietnamska. Jednak głównym powodem tego załamania
się była walka ludzi pracy. Jedyną granicą tempa wzrostu
wymaganą do funkcjonowania keynesizmu jest stopień, do jakiego
ostateczna produkcja składa się z dóbr konsumpcyjnych dla
obecnie zatrudnionej ludności zamiast inwestycji. A inwestycje
to najbardziej podstawowa metoda, przy pomocy której jest
narzucana praca, tzn. kapitalistyczna dominacja. W innym wypadku
kapitalizm i państwo nie mogłyby dłużej mieć pewności, że
będzie można zmieścić walkę klas pracujących w ramach
systemu.

Te naciski na amerykański kapitalizm miały wpływ na światową
gospodarkę. Towarzyszyła im powszechna walka społeczna na całym
świecie, skierowana przeciwko hierarchii w ogóle. Robotnicy,
studenci, uczniowie, kobiety, grupy etniczne, przeciwnicy wojny i
bezrobotni toczyli pomyślne boje przeciwko władzy. Walka ta
zaatakowała hierarchiczny rdzeń kapitalizmu, a także zwiększyła
ilość dochodów przeznaczonych dla świata pracy, co zaowocowało
zawężeniem się zysków (patrz sekcja C.7),
stwarzając kryzys gospodarczy.

Innymi słowy, powojenny keynesizm nie powiódł się po
prostu dlatego, że nie mógł na dłuższą metę powstrzymać
subiektywnych i obiektywnych nacisków, którym kapitalizm zawsze
musi stawiać czoła.

LEAVE A COMMENT