I.2.0 Czy jest to podręcznik tworzenia anarchistycznego społeczeństwa?

  faq

Zdecydowanie nie. Nie może być czegoś takiego jak „plan” wolnego społeczeństwa. „Anarchizm”, jak słusznie podkreślił Rocker, „nie jest rozwiązaniem patentowym dla wszystkich ludzkich problemów, nie jest utopią doskonałego porządku społecznego, jak to się często nazywa, ponieważ z zasady odrzuca wszystkie absolutne schematy i koncepcje. Nie wierzy w żadną absolutną prawdę ani w konkretne cele ostatecznego rozwoju człowieka, ale w nieograniczoną doskonałość rozwiązań społecznych i warunków życia człowieka, które zawsze dążą do coraz wyższych form wyrazu i którym z tego powodu nie można przyporządkować żadnego konkretnego definitivum ani wyznaczyć żadnego stałego celu”. [Anarcho-Syndicalism, str. 15]

Wszystko, co możemy tutaj zrobić, to wskazać te ogólne cechy, które naszym zdaniem wolne społeczeństwo musi mieć, aby zakwalifikować się jako prawdziwie libertariańskie. Na przykład, społeczeństwo oparte na hierarchicznym zarządzaniu w miejscu pracy (jak kapitalizm) nie byłoby libertariańskie i wkrótce doświadczyłoby rozwoju publicznych lub prywatnych państw mających na celu ochronę tych, którzy są na szczycie. Oprócz takich ogólnych rozważań, specyfika struktury społeczeństwa niehierarchicznego musi pozostać otwarta na dyskusję i eksperymenty:

Anarchizm, oznaczający Wolność, jest zgodny z najbardziej zróżnicowanymi stosunkami ekonomicznymi [i społecznymi], przy założeniu, że nie mogą one dopuszczać się, jak w przypadku monopolu kapitalistycznego, negowania wolności [D. A. de Santillan, After the Revolution, str. 95]

Tak więc nasze uwagi nie powinny być traktowane jako szczegółowy plan, lecz raczej szereg sugestii opartych na tym, co anarchiści tradycyjnie zalecali jako alternatywę dla kapitalizmu w połączeniu z tym, co było wcielane w życie w różnych rewolucjach społecznych. Anarchiści zawsze niechętnie mówili o swojej wizji przyszłości w zbyt wielu szczegółach, gdyż byłoby to sprzeczne z anarchistycznymi zasadami, aby dogmatyzować dokładne formy, jakie musi przyjąć nowe społeczeństwo. Wolni ludzie stworzą własne alternatywne instytucje w odpowiedzi na warunki specyficzne dla ich miejsca zamieszkania, a także ich potrzeb, pragnień i nadziei. Jak twierdził Kropotkin, gdy już wywłaszczenie bogactwa społecznego przez masy się dokona, wtedy, po okresie przejściowym, koniecznie powstanie nowy system organizacji produkcji i wymiany […] i system ten będzie o wiele lepiej dostosowany do powszechnych aspiracji i wymogów współistnienia i wzajemnych relacji niż jakakolwiek teoria, jakkolwiek wspaniała, wymyślona przez wyobraźnię reformatorów„. Nie przeszkodziło mu to jednak przewidywać już teraz, że w niektórych obszarach, na które wpływ będą mieli anarchiści, podstawą nowej organizacji będzie wolna federacja grup producentów oraz wolna federacja Komun i grup w niezależnych Komunach. [No Gods, No Masters, vol. 1, str. 232]

Dzieje się tak dlatego, że to, co myślimy teraz, wpłynie na przyszłość, podobnie jak prawdziwe doświadczenie wpłynie na i zmieni sposób, w jaki myślimy. Biorąc pod uwagę libertariańską krytykę państwa i kapitalizmu, sugeruje się pewne rodzaje organizacji społecznych. Tak więc nasze spostrzeżenie, że praca najemna tworzy autorytarne relacje społeczne i wyzysk sugeruje, że miejsce pracy w wolnym społeczeństwie może opierać się jedynie na pracy zrzeszonej i kooperacyjnej (tj. samozarządzaniu). Podobnie, biorąc pod uwagę, że państwo jest organem scentralizowanym działającym odgórnie, nietrudno sobie wyobrazić, że wolne społeczeństwo miałoby instytucje komunalne, które byłyby federalne i zorganizowane od dołu do góry.

Ponadto, biorąc pod uwagę sposób, w jaki nasze pozbawione wolności społeczeństwo ukształtowało nasze sposoby myślenia, prawdopodobnie nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jakie nowe formy pojawią się, gdy ludzka pomysłowość i kreatywność zostanie uwolniona poprzez usunięcie obecnych autorytarnych pętli. W ten sposób wszelkie próby namalowania szczegółowego obrazu przyszłości będą skazane na porażkę. Ostatecznie anarchiści uważają, że „nowe społeczeństwo powinno być zorganizowane poprzez bezpośredni udział wszystkich zainteresowanych, od peryferii po centrum, swobodnie i spontanicznie, pod wpływem poczucia solidarności i pod presją naturalnych potrzeb społeczeństwa”. [E. Malatesta and A. Hamon, Op. Cit., vol. 2, str. 20]

Niemniej jednak anarchiści byli gotowi określić pewne ogólne zasady wskazujące generalne ramy, w których oczekują, że instytucje nowego społeczeństwa będą się rozwijać. Należy podkreślić, że zasady te nie są arbitralną twórczością intelektualistów w wieżach z kości słoniowej. Opierają się one raczej na rzeczywistych strukturach politycznych, społecznych i gospodarczych, które powstawały spontanicznie za każdym razem, gdy ludzie klasy pracującej usiłowali zrzucić łańcuchy podczas epok wzmożonej działalności rewolucyjnej, takich jak Komuna Paryska, rewolucja rosyjska, rewolucja hiszpańska i powstanie na Węgrzech w 1956 r. , Francja w 1968 r. , bunt argentyński przeciwko neoliberalizmowi w 2001 r. , by wymienić tylko kilka z nich. Z tych przykładów jasno wynika, że federacje samorządnych rad pracowniczych i zgromadzeń społecznych pojawiają się wielokrotnie w takich popularnych rewoltach, jako próby bezpośredniego zarządzania własnym losem, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i społecznym. Choć ich nazwy i specyficzne struktury organizacyjne różnią się od siebie, można je uznać za podstawowe libertariańskie formy socjalistyczne, ponieważ pojawiły się one we wszystkich okresach rewolucyjnych. Ostatecznie, takie organizacje są jedyną alternatywą dla władzy politycznej, społecznej i gospodarczej – jeśli nie zaczniemy sami_e podejmować własnych decyzji, zrobi to ktoś inny.

Tak więc, czytając te sekcje, proszę pamiętać, że jest to tylko próba nakreślenia zarysu możliwej przyszłości. Nie jest to w żaden sposób próba określenia, jakie dokładnie byłoby wolne społeczeństwo, ponieważ takie wolne społeczeństwo będzie wynikiem działań całego społeczeństwa, a nie tylko anarchistów. Jak twierdził Malatesta:

jest to kwestia wolności dla każdego, wolności dla każdej jednostki tak długo, jak szanuje on_a równą wolność innych.”

Nikt nie może z całą pewnością ocenić, kto ma rację, a kto się myli, kto jest najbliżej prawdy, lub który jest najlepszym sposobem na osiągnięcie największego dobra dla każdego z nas. Wolność, połączona z doświadczeniem, jest jedynym sposobem odkrywania prawdy i tego, co jest najlepsze; i nie ma wolności, jeśli istnieje odmowa wolności do błędu.” [Errico Malatesta: His Life and Ideas, str. 49]

I, oczywiście, prawdziwe życie ma zwyczaj obalania nawet najbardziej realistycznie brzmiących teorii, pomysłów i ideologii. Marksizm, leninizm, monetaryzm, kapitalizm leseferystyczny (między innymi) wielokrotnie dowiodły, że ideologia stosowana w realnym życiu ma skutki nieprzewidziane wcześniej przez teorię (choć we wszystkich czterech przypadkach ich negatywne skutki były przewidywane przez innych; w przypadku marksizmu i leninizmu przez anarchistów). Anarchiści są tego świadomi, dlatego odrzucamy ideologię na rzecz teorii i niechętnie tworzymy plany na przyszłość. Historia wielokrotnie dowiodła, że Proudhon ma rację, kiedy stwierdził, że każde społeczeństwo chyli się ku upadkowi w momencie, w którym wpada w ręce ideologów. [System of Economical Contradictions, str. 115]

Tylko życie, jak podkreślił Bakunin, może tworzyć i zatem tylko życie musi ustanawiać teorię – a więc jeśli teoria przynosi negatywne skutki, lepiej jest zrewidować teorię niż zaprzeczyć rzeczywistości lub uzasadnić złe efekty, jakie ona tworzy na prawdziwych ludziach. W związku z tym ta część FAQ nie jest poradnikiem, a raczej serią sugestii (sugestie wyciągnięte, podkreślamy, z rzeczywistych doświadczeń buntu klasy pracującej i organizacji). Sugestie te mogą być słuszne lub błędne, a Malatesta informuje o tym fakcie:

Nie chwalimy się, że posiadamy prawdę absolutną, wręcz przeciwnie, uważamy, że prawda społeczna nie jest wielkością stałą, dobrą na wszystkie czasy, powszechnie stosowaną lub możliwą do określenia z góry, ale że zamiast tego, gdy tylko wolność zostanie zapewniona, ludzkość pójdzie naprzód odkrywając i działając stopniowo z najmniejszą liczbą przewrotów i przy minimalnym napięciu. W ten sposób nasze rozwiązania zawsze pozostawiają drzwi otwarte dla różnych i, miejmy nadzieję, lepszych rozwiązań.[Op. Cit., str. 21]

Z tego powodu anarchiści, cytując Bakunina, uważają, że rewolucja powinna być nie tylko dokonywana dla dobra ludzi; powinna być również dokonywana przez ludzi[No Gods, No Masters, vol. 1, str. 141]. Problemy społeczne będą rozwiązywane w interesie klasy pracującej tylko wtedy, gdy ludzie klasy pracującej rozwiążą je sami. Dotyczy to też rewolucji społecznej – wyzwoli klasę pracującą tylko wtedy, gdy ludzie pracujący sami ją stworzą, korzystając z własnych organizacji i zdolności. W rzeczywistości, to właśnie walka o zmiany społeczne, korygowanie problemów społecznych, na przykład poprzez strajki, protesty, demonstracje i inne formy bezpośredniego działania, umożliwia ludziom zmianę założeń dotyczących tego, co jest możliwe, konieczne i pożądane. Konieczność organizowania ich zmagań i działań zapewnia rozwój zgromadzeń i innych organów władzy ludowej w celu zarządzania ich działalnością. Stwarzają one potencjalnie alternatywne środki, za pomocą których można zorganizować społeczeństwo. Jak twierdził Kropotkin, każdy strajk szkoli uczestników do wspólnego zarządzania sprawami. [cytat Caroline Cahm, Kropotkin and the Rise of Revolutionary Anarchism, str. 233]. Zdolność ludzi do zarządzania własnym życiem, a więc i społeczeństwem, staje się coraz bardziej oczywista, a istnienie hierarchicznej władzy, państwa, szefa czy klasy rządzącej staje się wyraźnie niepożądane i niepotrzebne. W ten sposób ramy wolnego społeczeństwa zostaną stworzone przez sam proces walki klasowej, ponieważ ludzie pracujący tworzą organizacje niezbędne do walki o ulepszenia i zmiany w ramach kapitalizmu. (zobacz sekcję I.2.3)

Tak więc faktyczne ramy społeczeństwa anarchistycznego oraz sposób, w jaki się rozwija i kształtuje, zależą od potrzeb i pragnień tych, którzy żyją w takim społeczeństwie lub próbują je stworzyć. Dlatego anarchiści podkreślają potrzebę masowych zgromadzeń zarówno w społeczności, jak i w miejscu pracy oraz ich federacji od dołu do zarządzania wspólnymi sprawami. Anarchia może być tworzona tylko poprzez aktywny udział masy ludzi. Według słów Malatesty, społeczeństwo anarchistyczne opierałoby się na decyzjach podejmowanych na zgromadzeniach ludowych i realizowanych przez grupy i jednostki, które zgłosiły się na ochotnika lub zostały wybrane na delegatów”. Sukces rewolucji zależy od dużej liczby osób z inicjatywą i umiejętnością radzenia sobie z praktycznymi zadaniami: poprzez przyzwyczajenie mas, aby nie pozostawiać wspólnej sprawy w rękach kilku osób i delegować, gdy delegowanie jest konieczne, tylko na określone misje i na ograniczony czas. [Op. Cit., str. 129] To samozarządzanie byłoby podstawą, na której społeczeństwo anarchistyczne zmieniłoby się i rozwinęło, a nowe społeczeństwo stworzyliby ci, którzy w nim żyją. Słowami Bakunina:

rewolucja wszędzie musi być stworzona przez ludzi, a najwyższa kontrola musi zawsze należeć do ludzi zorganizowanych w wolną federację stowarzyszeń rolniczych i przemysłowych […] zorganizowaną od dołu do góry za pomocą rewolucyjnej delegacji.[Michael Bakunin: Selected Writings, str. 172]

I nie wolno nam zapominać, że chociaż jesteśmy w stanie z grubsza odgadnąć, w jaki sposób społeczeństwo anarchistyczne mogłoby zacząć działać na początku, nie możemy udawać, że potrafimy przewidzieć, jak będzie się rozwijać w dłuższej perspektywie czasowej. Rewolucja społeczna to dopiero początek procesu transformacji społecznej. Niestety, musimy zacząć tam, gdzie jesteśmy teraz, a nie tam, gdzie mamy nadzieję skończyć! Dlatego też nasza dyskusja będzie z konieczności odzwierciedlać obecne społeczeństwo, ponieważ jest to społeczeństwo, które będziemy przekształcać. Podczas gdy dla niektórych perspektywa ta może nie oznaczać wystarczająco ostatecznego zerwania więzi ze światem, w którym obecnie żyjemy, jest ona niezbędna. Musimy zaproponować i przedyskutować propozycje działań tu i teraz, a nie obiecywać gruszki na wierzbie, które pojawią się lata, a nawet dziesięciolecia po udanej rewolucji.

Na przykład ostatecznym celem anarchizmu, podkreślamy, nie jest samozarządzanie istniejącymi miejscami pracy lub przemysłem w ramach tej samej struktury przemysłowej wytwarzanej przez kapitalizm. Jednakże rewolucja niewątpliwie doprowadzi do okupacji i podporządkowania znacznej części istniejącego przemysłu samozarządzaniu, a my zaczynamy naszą dyskusję, zakładając podobny układ, jaki istnieje obecnie. Nie oznacza to, że społeczeństwo anarchistyczne będzie nadal takie, po prostu przedstawiamy początkowe etapy, posługując się znanymi nam wszystkim przykładami. Jest to po prostu pierwszy etap przekształcania przemysłu w coś bardziej bezpiecznego pod względem ekologicznym, społecznie zintegrowanego i indywidualnie oraz wspólnie wzmacniającego ludzi.

Niektórzy ludzie poważnie myślą, że po rewolucji społecznej ludzie pracujący będą nadal korzystać z tej samej technologii, w tych samych starych miejscach pracy, na te same stare sposoby i nie zmienią ani jednej rzeczy (być może z wyjątkiem wyboru menedżerów). Po prostu przenoszą swój brak wyobraźni na resztę ludzkości. Dla anarchistów pewne jest jednak, że gdy [pracownicy] staną się panami samych siebie, zmienią stary system tak, aby odpowiadał ich różnorodnym potrzebom […] tak jak zdrowy rozsądek może sugerować wyzwolonym ludziom”. [Charlotte M. Wilson, Anarchist Essays, str. 23] Nie mamy więc wątpliwości, że ludzie pracujący szybko przekształcą swoją pracę, miejsca pracy i społeczeństwo w formy bardziej ludzkie, odrzucając dziedzictwo kapitalizmu i tworząc społeczeństwo, którego po prostu nie możemy przewidzieć. Zajmowanie miejsc pracy jest, podkreślamy, po prostu pierwszym etapem procesu przekształcania ich i reszty społeczeństwa. Te słowa strajkujących tuż przed strajkiem generalnym w Seattle w 1919 roku dobrze wyrażają tę perspektywę:

Klasa pracująca nie tylko ZAMKNIE przemysł, ale również OTWORZY NA NOWO, pod kierownictwem samych pracowników, niezbędnej do ochrony publicznego zdrowia i spokoju. Jeśli strajk będzie kontynuowany, klasa pracująca może oszczędzać cierpień społeczeństwu poprzez otwarcie na nowo coraz większej liczby inicjatyw”

POD WŁASNYM KIEROWNICTWEM.”

I dlatego mówimy, że zaczynamy wędrówkę po drodze, która prowadzi… NIE WIADOMO DOKĄD!” [cytat Jeremy’ego Brechera, Strike!, str. 110]

Życie ludzi w społeczeństwie postrewolucyjnym nie będzie koncentrować się na stałej pracy i miejscach pracy, jak to ma miejsce obecnie. Działalność produkcyjna będzie kontynuowana, ale nie w w sposób, w jaki ma to miejsce dzisiaj. Podobnie, w swoich społecznościach ludzie będą implementować swoje wyobrażenia, umiejętności i nadzieje w przekształcenie ich w lepsze miejsca do życia (upiększanie komun, jak to określiło CNT). Pierwszym etapem będzie oczywiście przejęcie istniejących społeczności i oddanie ich pod kontrolę społeczną. Dlatego też należy pamiętać, że nasza dyskusja może jedynie wskazywać, w jaki sposób społeczeństwo anarchistyczne będzie funkcjonować w miesiącach i latach po udanej rewolucji, społeczeństwo anarchistyczne nadal naznaczone spuścizną kapitalizmu. Byłoby jednak wielkim błędem sądzić, że anarchiści nie dążą do przekształcenia wszystkich aspektów społeczeństwa, aby wyeliminować to dziedzictwo i stworzyć społeczeństwo odpowiednie dla wyjątkowych jednostek, w którym będą mogły żyć. W miarę rozwoju społeczeństwa anarchistycznego będzie ono, podkreślamy, przekształcać się w sposób, którego nie możemy teraz odgadnąć, w oparciu o talenty, nadzieje, marzenia i wyobraźnię żyjących w nim osób.

Wreszcie, można powiedzieć, że spędzamy zbyt wiele czasu na omawianiu „formy” (tj. rodzajów organizacji i sposobu podejmowania decyzji), a nie „treści” społeczeństwa anarchistycznego (charakteru podejmowanych decyzji). Ponadto rozróżnienie to dotyczy również organizacji stworzonych w ramach walki klasowej, które najprawdopodobniej stałyby się ramami wolnego społeczeństwa. Jednak forma jest być może ważniejsza niż treść. Dzieje się tak dlatego, że „forma” i „treść” są ze sobą powiązane – wolnościowa, partycypacyjna „forma” organizacji pozwala na zmiany w „treści” decyzji, społeczeństwa lub walki. Samozarządzanie ma wpływ edukacyjny na zaangażowane osoby, ponieważ są one świadome różnych idei, myślą o nich i decydują między sobą (i oczywiście formułują i prezentują swoje własne). W ten sposób charakter tych decyzji może i będzie ewoluować. Forma ma zatem decydujący wpływ na „treść” i nie przepraszamy za dyskusję na temat formy wolnego społeczeństwa. Jak twierdził Murray Bookchin:

Przyjęcie, że formy wolności mogą być traktowane jedynie jako formy, byłoby tak samo absurdalne, jak przyjęcie, że pojęcia prawne mogą być traktowane jedynie jako kwestie orzecznictwa. Forma i treść wolności, taka jak prawo i społeczeństwo, są wzajemnie ustalane. Z tego samego powodu istnieją formy organizacyjne, które promują i kształtują jak i te które oddalają cel wolności […] W takim czy innym stopniu formy te albo zmieniają osobę, która ich używa, albo hamują jej dalszy rozwój [Post-Scarcity Anarchism, str. 89]

A treść decyzji ustalana jest przez osoby zaangażowane w daną kwestię. Dlatego też uczestniczące, zdecentralizowane organizacje oparte na samozarządzaniu są niezbędne dla rozwoju treści decyzji, ponieważ rozwijają one osoby, które je podejmują.

W 1920 prawicowy ekonomista Ludwig von Mises uznał socjalizm za niemożliwy. Wiodący członek „austriackiej” szkoły ekonomii argumentował to, twierdząc, że bez prywatnej własności środków produkcji nie może być konkurencyjnego rynku dóbr produkcyjnych, a bez rynku dóbr produkcyjnych nie można określić ich wartości. Bez znajomości ich wartości ekonomiczna racjonalność jest niemożliwa, a więc socjalistyczna ekonomia byłaby po prostu chaosem: „absurdalnym wynikiem bezsensownego aparatu”. Dla Misesa socjalizm oznaczał centralne planowanie z ekonomią „podporządkowaną kontroli najwyższej władzy” [“Economic Calculation in the Socialist Commonwealth”, s. 87–130, Collectivist Economic Planning, F.A von Hayek (red.), s. 104 i 106]. Stosując jego „argument ekonomicznej kalkulacji” do marksistowskich idei przyszłego socjalistycznego społeczeństwa, twierdzi się, że jego argument stosuje się do wszystkich szkół myśli socjalistycznej, również wolnościowych. To na podstawie jego argumentów wielu prawicowców twierdzi, że wolnościowy (czy jakikolwiek inny) socjalizm jest z zasady niemożliwy.

LEAVE A COMMENT