A.4.4 Czy istnieją jacyś myśliciele marksistowscy bliscy anarchizmowi?

  faq

Żaden z wolnościowych socjalistów, jakich przybliżyliśmy
w poprzedniej sekcji, nie był marksistą. Nie ma w tym nic
dziwnego, gdyż większość form marksizmu ma charakter
autorytarny. Jednakże nie jest to prawdą w odniesieniu do
wszystkich szkół marksizmu. Istnieją ważne odłamy marksizmu,
których zwolennicy podzielają anarchistyczną wizję samorządnego
społeczeństwa. Obejmują one komunizm rad, sytuacjonizm i
autonomizm. Być może znaczący jest fakt, że te nieliczne
marksowskie prądy, które są najbliższe anarchizmowi, nie
zostały nazwane od pojedynczych osób – podobnie jak odłamy
samego anarchizmu. Omówimy je wszystkie po kolei.

Komunizm rad narodził się podczas rewolucji niemieckiej 1919
roku, kiedy to marksiści zainspirowani przykładem rosyjskich
sowietów i zniechęceni centralizmem, oportunizmem i zdradą głównonurtowych
marksistowskich socjaldemokratów wyciągnęli wnioski podobne do
poglądów wyznawanych przez anarchistów od czasów Bakunina, które
pchnęły ich na drogę antyparlamentarną, akcji bezpośrednich
i decentralizacji. Podobnie jak Bakunin, wolnościowy przeciwnik
Marksa w Pierwszej Międzynarodówce, przekonywali oni, że
federacja rad robotniczych uformuje podstawy społeczeństwa
socjalistycznego, i w rezultacie widzieli potrzebę budowania
bojowych organizacji w miejscu pracy w celu promowania tworzenia
takich rad. Lenin zaatakował te ruchy i ich zwolenników w
swojej diatrybie Dziecięca choroba lewicowości w komunizmie,
którą komunista rad Herman Gortor poddał druzgocącej krytyce
w swoim Liście otwartym do towarzysza Lenina. W roku 1921
komuniści rad zerwali z bolszewizmem. Do tego czasu bolszewicy
zdążyli już wypędzić ich zarówno z partii komunistycznych w
poszczególnych krajach, jak i z Międzynarodówki Komunistycznej.

Podobnie jak anarchiści, komuniści rad przekonywali, że
Rosja to państwowo-kapitalistyczna partyjna dyktatura nie mająca
niczego wspólnego z socjalizmem. Oraz (znowu tak samo jak
anarchiści) że proces budowania nowego społeczeństwa,
podobnie jak sama rewolucja, albo będzie dziełem samego ludu,
albo od początku będzie skazany na klęskę. A to dlatego, że
wraz z anarchistami postrzegali siłowe przejmowanie sowietów
przez bolszewików (tak samo jak związków zawodowych) jako
obalanie zdobyczy rewolucji i początek przywracania ucisku i
wyzysku.

W celu odkrycia większej ilości faktów z dziejów komunizmu
rad zasadnicze znaczenie ma lektura dzieł Paula Matticka. Chociaż
najbardziej jest on znany jako pisarz poruszający tematykę
marksistowskiej teorii ekonomicznej w takich pracach jak Marx
and Keynes (Marks a Keynes)
, Economic Crisis and Crisis
Theory (Kryzys gospodarczy a teoria kryzysów)
i Economics,
Politics and the Age of Inflation (Ekonomia, polityka i wiek
inflacji)
, Mattick był komunistą rad od niemieckiej
rewolucji 1919/1920 roku. Jego książki Anti-Bolshevik
Communism (Antybolszewicki komunizm)
i Marxism: The Last
Refuge of the Bourgeoisie? (Marksizm – ostatnia deska ratunku dla
burżuazji?)
stanowią znakomite wprowadzenie do jego idei
politycznych. Zasadnicze znaczenie ma również lektura prac
Antona Pannekoeka. Jego klasyczne dzieło Workers’ Councils (Rady
robotnicze)
wyjaśnia komunizm rad począwszy od nadrzędnych
zasad, natomiast praca Lenin as Philosopher (Lenin jako
filozof)
poddaje drobiazgowej analizie twierdzenia Lenina, że
jest on marksistą (Serge Bricianer, Pannekoek and the
Workers’ Councils
to najlepsze studium przedstawiające rozwój
idei Pannekoeka). W Wielkiej Brytanii bojowa sufrażystka Sylvia
Pankhurst została komunistką rad pod wpływem rewolucji
rosyjskiej i wraz z anarchistami takimi jak Guy Aldred kierowała
opozycją przeciwko importowi leninizmu do ruchu komunistycznego
w tym kraju (więcej szczegółów na temat wolnościowego
komunizmu w Wielkiej Brytanii możesz przeczytać w książce
Marka Shipwaya Anti-Parliamentary Communism: The Movement for
Workers Councils in Britain, 1917-45
). Otto Ruhle i Karl
Korsch to również ważni myśliciele z tej tradycji.

Rozbudowując koncepcje komunizmu rad, sytuacjoniści rozwinęli
je w nowym, ważnym kierunku. Działając w okresie końca lat pięćdziesiątych
i w latach sześćdziesiątych, połączyli idee komunistów rad
z surrealizmem i innymi formami radykalnej sztuki, wydając
imponującą krytykę powojennego kapitalizmu. W przeciwieństwie
do Castoriadisa (którego idee wywarły na nich wpływ)
sytuacjoniści w dalszym ciągu uważali się za marksistów,
rozwijając z marksowskiej krytyki gospodarki kapitalistycznej
krytykę społeczeństwa kapitalistycznego, gdyż wyobcowanie człowieka
przesunęło się z kapitalistycznego procesu produkcji także do
codziennego życia. Stworzyli oni wyrażenie "spektakl"
opisujące ustrój społeczny, w którym ludzie zostają
wyobcowani ze swego własnego życia i odgrywają tylko rolę
widowni, obserwatorów. Zatem kapitalizm przemienił istnienie w
posiadanie, a teraz, w czasach spektaklu, posiadanie w
pokazywanie się. Sytuacjoniści przekonywali, że nie możemy
czekać na rewolucję w dalekiej przyszłości, lecz powinniśmy
raczej wyzwalać siebie tu i teraz, tworząc wydarzenia ("sytuacje"),
które będą zaburzać zwyczajny i normalny porządek rzeczy,
aby wypchnąć ludzi z przypisanych im ról w społeczeństwie.
Rewolucja społeczna w oparciu o niezależne zgromadzenia
szeregowych członków społeczeństwa i samorządne rady będzie
ostateczną "sytuacją" i celem wszystkich sytuacjonistów.

Chociaż sytuacjoniści byli krytyczni wobec anarchizmu, to różnice
między tymi dwoma teoriami są stosunkowo niewielkie i nie da się
przecenić wpływu sytuacjonistów na anarchizm. Wielu anarchistów
przyjęło ich krytykę nowoczesnego społeczeństwa
kapitalistycznego, wywracanie przez nich nowoczesnej sztuki i
kultury w celach rewolucyjnych i wezwanie do zrewolucjonizowania
życia codziennego. Chociaż sytuacjonizm w zamyśle miał
wychodzić poza tradycyjne formy marksizmu i anarchizmu, to, jak
na ironię, w istocie został wciągnięty do anarchizmu.
Klasyczne dzieła sytuacjonizmu to Społeczeństwo spektaklu
Guya Deborda i Rewolucja życia codziennego Raoula
Vaneigema. Situationist International Anthology (Antologia Międzynarodówki
Sytuacjonistycznej)
pod redakcją Kena Knabba to zasadnicza
lektura dla wszystkich początkujących sytuacjonistów, podobnie
jak książka samego Knabba Public Secrets.

I wreszcie autonomistyczny marksizm. Posługując się dziełami
komunizmu rad, Castoriadisa, sytuacjonizmu i innych, umiejscawia
walkę klas w centrum swojej analizy kapitalizmu. Początkowo
rozwijał się we Włoszech w latach sześćdziesiątych. Składa
się z wielu różnych prądów, z których niektóre są bliższe
anarchizmowi niż inne. Chociaż najsłynniejszym myślicielem
tradycji autonomistycznej jest prawdopodobnie Antonio Negri (który
sformułował cudowną maksymę "pieniądz ma tylko jedną
twarz, twarz szefa"
w pracy Marx Beyond Marx), to
jego idee mieszczą się bardziej w obrębie tradycyjnego
marksizmu. Szukając autonomisty, którego idee będą bliższe
anarchizmu, należy dostrzec amerykańskiego myśliciela i
aktywistę, który napisał jedno z najlepszych streszczeń idei
Kropotkina. W streszczeniu tym dokonuje pożytecznego
przedstawienia podobieństw między anarcho-komunizmem a
autonomistycznym marksizmem ("Kropotkin, Self-valorisation
and the Crisis of Marxism,"
Anarchist Studies,
vol. 2, no. 3). Jego książka Reading Capital Politically
to tekst o zasadniczym znaczeniu dla zrozumienia autonomizmu i
jego dziejów.

Zdaniem Cleavera, "autonomistyczny marksizm"
jako ogólna nazwa na określenie różnorodnych ruchów, polityków
i myślicieli, którzy podkreślali autonomiczną władzę
pracowników — oczywiście autonomiczną wobec kapitału, ale też
wobec swych oficjalnych organizacji (np. związków zawodowych,
partii politycznych), a ponadto władzę poszczególnych grup
ludzi pracy niezbędną do działania autonomicznego wobec innych
grup (np. kobiet wobec mężczyzn). Przez "autonomię"
rozumie się zdolność ludzi pracy do określania swoich własnych
interesów i do walki o nie, i, co ma kluczowe znaczenie, do wyjścia
poza zwykłą reakcję na wyzysk i podjęcia ofensywy drogami, które
ukształtują walkę klasową i wyznaczą przyszłość. Dlatego
autonomiści umieszczają władzę klas pracujących w centrum
swojego myślenia o kapitalizmie, drogach i dynamice jego
rozwoju, a także o konfliktach klasowych w jego ramach. Nie
ogranicza się to tylko do zakładu pracy. Również
niezatrudnieni stawiają opór zredukowaniu ich życia do samej
pracy – tak samo jak pracownicy opierają się narzucaniu im
pracy w fabryce czy biurze poprzez spowalnianie jej, strajki i
sabotaże. Według autonomistów stworzenie komunizmu nie jest
czymś, co przyjdzie później, ale czymś, co jest co pewien
czas dokonywane przez teraźniejszy rozwój samodzielnej działalności
klas pracujących.

Podobieństwa do społecznego anarchizmu są oczywiste. To
prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego autonomiści spędzają tyle
czasu analizując i cytując Marksa w celu usprawiedliwienia
swoich idei, gdyż w przeciwnym wypadku inni marksiści
powzorowaliby się na gromach Lenina wymierzonych w komunistów
rad, zaliczyliby ich do anarchistów i zaczęli ignorować!
Anarchistom cała ta mania cytowania Marksa wydaje się zabawna.
Ostatecznie, jeżeli Marks naprawdę był autonomistycznym
marksistą, to dlaczego autonomiści muszą spędzać tyle czasu
na rekonstruowaniu tego, co Marks "naprawdę" miał na
myśli? Dlaczego nie powiedział tego wyraźnie na początku?
Podobnie – po co te wyrwane z kontekstu (a czasami
niejednoznaczne) cytaty i (czasem wymijające) komentarze
zaczerpnięte z Marksa dla usprawiedliwienia swoich wniosków?
Czy coś przestaje być prawdą, jeżeli Marks nie powiedział
tego pierwszy? Jak bardzo by słuszne nie były spostrzeżenia
autonomistów, ich marksizm ciągnie ich wstecz, zakorzeniając
ich politykę w tekstach dwu od dawna nieżyjących Niemców.
Podobnie jak w przypadku surrealistycznego sporu między Trockim
a Stalinem począwszy od lat dwudziestych ("Czy możliwe
jest zbudowanie socjalizmu w jednym kraju?"
),
prowadzonego przy pomocy cytatów z Lenina, wszystko, co zostanie
udowodnione, to nie słuszność danej idei, ale po prostu fakt,
że postać będąca dla obu stron autorytetem (Lenin czy Marks)
być może ją wyznawała. Dlatego anarchiści sugerują, żeby
autonomiści popraktykowali trochę autonomii także kiedy
przychodzi do mówienia o Marksie i Engelsie.

Do innych wolnościowych marksistów bliskich anarchizmowi
zaliczamy Ericha Fromma i Wilhelma Reicha. Obydwaj próbowali
łączyć Marksa z Freudem w celu stworzenia radykalnej analizy
kapitalizmu i zaburzeń osobowości, jakie on powoduje. Erich
Fromm w takich książkach jak The Fear of Freedom (Ucieczka
od wolności)
, Man for Himself (Człowiek dla siebie
samego)
, The Sane Society (Zdrowe społeczeństwo) i To
Have or To Be? (Mieć czy być?)
rozwinął wnikliwą i
druzgocącą analizę kapitalizmu. Omawiał kształtowanie
jednostki przez ten ustrój i budowanie barier psychologicznych,
odgradzających ją od wolności i autentycznego życia. Jego
dzieła omawiają wiele ważnych tematów, na przykład etykę,
osobowość autorytarną (co ją stwarza i jak ją zmienić),
wyobcowanie, wolność, indywidualizm i to, jak by wyglądało
dobre społeczeństwo.

Dokonana przez Fromma analiza kapitalizmu i stylu życia
opartego na "mieć" jest niewiarygodnie
wnikliwa, zwłaszcza w kontekście dzisiejszego konsumpcjonizmu.
Zdaniem Fromma, sposób, w jaki żyjemy, pracujemy i organizujemy
się silniej niż podejrzewamy wpływa na to, jak się rozwijamy,
na nasze zdrowie (umysłowe i fizyczne) i szczęście. Fromm
kwestionuje zdrowie psychiczne społeczeństwa, które bardziej
pożąda własności niż człowieczeństwa i bardziej jest skłonne
iść za teoriami panowania i podporządkowania niż samookreślenia
i wprowadzania własnych zamiarów w czyn. Zjadliwie piętnując
nowoczesny kapitalizm wykazuje, że jest on głównym źródłem
przeważającej dzisiaj izolacji i alienacji. Zdaniem Fromma
alienacja stanowi istotę systemu (niezależnie od tego, czy jest
to prywatny, czy państwowy kapitalizm). Jesteśmy szczęśliwi w
takim stopniu, w jakim realizujemy siebie samych. Zaś żeby to
miało miejsce, nasze społeczeństwo musi cenić wyżej to, co
ludzkie, niż to, co nieożywione (własność).

Fromm zakorzenił swoje idee w humanistycznej interpretacji
Marksa, odrzucając leninizm i stalinizm jako autorytarne
sprzeniewierzenie jego idei ("niszczenie socjalizmu (…)
zaczęło się od Lenina"
). Ponadto podkreślał potrzebę
zdecentralizowanej i wolnościowej formy socjalizmu, przekonując,
że anarchiści mieli słuszność podając w wątpliwość
upodobania Marksa do władzy państwowej i centralizacji. Ujął
to tak: "błędy Marksa i Engelsa (…) oraz ich
centralistyczna orientacja wynikały z faktu, że pozostawali oni
zakorzenieni w tradycji klasy średniej osiemnastego i dziewiętnastego
stulecia, zarówno pod względem psychologicznym, jak i
intelektualnym, w o wiele większym stopniu niż ludzie podobni
Fourierowi, Owenowi, Proudhonowi i Kropotkinowi"
. Jeżeli
zaś chodzi o "sprzeczności" u Marksa między "zasadami
centralizacji i decentralizacji"
, to zdaniem Fromma "Marks
i Engels o wiele bardziej byli ‚burżuazyjnymi’ myślicielami niż
byli nimi ludzie podobni Proudhonowi, Bakuninowi, Kropotkinowi i
Landauerowi. Jak bardzo by to nie zabrzmiało paradoksalnie,
rozwinięcie idei socjalizmu przez Lenina było wyrazem cofnięcia
się do burżuazyjnych koncepcji państwa i władzy politycznej,
zamiast kroku naprzód do nowych socjalistycznych koncepcji,
jakie zostały wyrażone o tyleż przejrzyściej przez Owena,
Proudhona i innych"
[The Sane Society (Zdrowe społeczeństwo),
s. 265, 267 i 259]. Tak więc marksizm Fromma był marksizmem
typu fundamentalnie humanistycznego i wolnościowego. Jego
spostrzeżenia mają głęboki sens dla każdego zainteresowanego
zmienianiem społeczeństwa na lepsze.

Wilhelm Reich, podobnie jak Fromm, zapoczątkował
wypracowywanie psychologii społecznej w oparciu o marksizm i
psychoanalizę. Zdaniem Reicha, stłumienie popędu płciowego
czyni ludzi posłusznymi autorytaryzmowi i sprawia, że znajdują
szczęście w podporządkowywaniu się despotycznym reżimom.
Chociaż sławę przyniosła mu przeprowadzona w ten sposób
analiza nazizmu (w książce The Mass Psychology of Fascism),
to jego spostrzeżenia stosują się także do innych społeczeństw
i ruchów (na przykład nie jest przypadkowym zbiegiem okoliczności
to, że prawica religijna w Ameryce zwalcza seks przedmałżeński
i używa makabrycznych taktyk, ażeby nastolatki go kojarzyły z
chorobą, grzechem i winą).

Reich przekonywał, że na skutek stłumienia popędu płciowego
rozwijamy, coś, co on nazwał "pancerzem charakteru",
który sprawia, że ucisk nam narzucony uwewnętrzniamy jako coś
własnego. Zapewnia to nam spełnianie swoich funkcji w społeczeństwie
hierarchicznym. Ta społeczna tresura jest przeprowadzana przez
patriarchalną rodzinę. Do jej skutków ubocznych należy potężne
wzmocnienie i odtwarzanie się ideologii panującej oraz masowa
produkcja jednostek z wbudowanym posłuszeństwem, jednostek
gotowych zaakceptować władzę nauczyciela, księdza, pracodawcy
i polityka, jak również sprzyjać przeważającym strukturom
społecznym. Wyjaśnia to, dlaczego jednostki i grupy mogą
udzielać poparcia ruchom i instytucjom, które je wyzyskują
albo uciskają. Mówiąc inaczej, dlaczego ludzie działają, myślą
i odczuwają wbrew sobie samym, a ponadto mogą uwewnętrzniać
ucisk siebie samych do tego stopnia, że będą nawet pragnęli
bronić swojej pozycji podporządkowania.

Dlatego zdaniem Reicha stłumienie popędu płciowego stwarza
osobę dostosowaną do autorytarnego porządku, taką, która będzie
mu się podporządkowywać pomimo całej nędzy i poniżenia,
jaki on jej przynosi. Ubocznym skutkiem tego jest strach przed
wolnością i konserwatywna, reakcyjna mentalność. Stłumienie
popędu płciowego pomaga władzy politycznej, nie tylko poprzez
procesy czyniące osobę z tłumu bierną i politycznie niezaangażowaną,
lecz także przez stworzenie w jej strukturze charakteru czynnego
zainteresowania popieraniem autorytarnego porządku.

Chociaż jednostronne skupienie się przez Reicha na sprawie
seksu jest błędne, to jego analiza tego, jak uwewnętrzniamy własny
ucisk w celu przetrwania w hierarchii jest cenna dla zrozumienia,
dlaczego tylu ludzi uciskanych wydaje się kochać swoje położenie
społeczne i tych, którzy nad nimi panują. Przez zrozumienie
tej zbiorowej struktury charakteru oraz tego, jak się ona
formuje, ludzkość otrzymała nowe metody przezwyciężenia tego
rodzaju przeszkód uniemożliwiających społeczną przemianę.
Dopiero świadomość tego, jak struktura charakteru ludzi
przeszkadza im w uzyskaniu świadomości własnych interesów umożliwi
walkę z tym zjawiskiem i zagwarantowanie ich emancypacji o własnych
siłach.

Książka Maurice’a Brintona The Irrational in Politics
to wyśmienite krótkie wprowadzenie do idei Reicha, łączące
zawarte w nich spostrzeżenia z wolnościowym socjalizmem.

LEAVE A COMMENT