B.2.2 Czy państwo ma też funkcje pomocnicze?

  faq

Poza swoją nadrzędną funkcją ochrony własności
prywatnej, państwo działa też na inne sposoby jako narzędzie
ekonomiczne w rękach klasy rządzącej.

Po pierwsze, państwo interweniuje w nowoczesną gospodarkę,
ażeby rozwiązywać problemy, jakie powstają w trakcie rozwoju
kapitalistycznego. Interwencja ta przybiera różne formy w różnych
okresach i obejmuje inwestycje państwowe w przemyśle (np.
wydatki na cele militarne); tworzenie infrastruktury społecznej,
zbyt drogiej, aby mógł ją ufundować prywatny kapitał (koleje,
autostrady); cła w celu ochrony rozwijających się gałęzi
przemysłu przed efektywniejszą międzynarodową konkurencją (klucz
do pomyślnej industrializacji, gdyż pozwala kapitalistom na
obdzieranie konsumentów, a więc wzbogacanie się i pomnażanie
funduszów przeznaczonych na inwestycje); imperialistyczne
przedsięwzięcia zakładania kolonii (albo ochrony kapitału własnych
obywateli, zainwestowanego za granicą) w celu stwarzania rynków
zbytu czy też zdobycia dostępu do surowców i taniej siły
roboczej; wydatki rządowe w celu pobudzania popytu klientów w
obliczu niedostatecznego popytu i stagnacji; utrzymywanie „naturalnego”
poziomu bezrobocia, którego można użyć do zdyscyplinowania
klas pracujących, zapewniając przez to, że będą one
produkować więcej, za mniejsze pensje; manipulowanie stopami
procentowymi, aby ograniczać skutki cyklu koniunkturalnego i próbować
podkopywać zdobycze pracowników w walce klasowej.

Po drugie, z powodu nadmiernej władzy politycznej pochodzącej
od bogactwa (patrz w następnej sekcji),
kapitaliści wykorzystują państwo bezpośrednio na korzyść
swojej klasy – poprzez subsydia, ulgi podatkowe, kontrakty rządowe,
cła ochronne, kaucje ze strony biurokratów państwowych dla sądzonych
korporacji uznanych za zbyt ważne, aby pozwolić im upaść, i
tak dalej.

I po trzecie, państwo może zostać wykorzystane do
zagwarantowania ustępstw klasom pracującym w przypadkach, gdy
nie uczynienie tego zagroziłoby integralności całego systemu.

Dlatego David Deleon napisał:

„Nade wszystko, państwo pozostaje instytucją na
rzecz trwałości panujących stosunków społeczno-ekonomicznych,
czy to poprzez takie agendy jak wojsko, sądownictwo,
polityka, czy też poprzez policję. . . Współczesne państwa
nabyły. . . mniej prymitywne środki umacniania swoich
systemów własności [niż państwowa przemoc — która
zawsze pozostaje ostatnią, a często pierwszą, deską
ratunku]. Państwa mogą regulować, łagodzić lub rozładowywać
napięcia gospodarcze, zapobiegając bankructwom kluczowych
korporacji, manipulując gospodarką poprzez stopy
procentowe, wspierając hierarchiczną ideologię przy pomocy
korzyści podatkowych dla kościołów i szkół oraz innych
taktyk. W istocie państwo nie jest instytucją neutralną;
potężnie wspiera status quo. Na przykład państwo
kapitalistyczne jest dosłownie żyroskopem obracającym się
wokół kapitału, równoważącym system. Jeśli jeden
sektor gospodarki, powiedzmy, pobiera zyski na takim
poziomie, który szkodzi reszcie systemu — jak w przypadku
dostawców ropy naftowej, powodujących powszechną złość
i podwyższanie kosztów produkcji — państwo może dokonać
redystrybucji części tego zysku poprzez podatki lub dawać
zachętę konkurentom”
[Odkrywanie anarchii na
nowo
].

Państwowe ustawodawstwo w sprawie ustalania ilości godzin
pracy to przykład zarówno pierwszej, jak i trzeciej z funkcji
wyliczonych powyżej. We wczesnym okresie rozwoju kapitalizmu
niedostateczna siła pracowników doprowadzała do ignorowania
przez państwo wydłużania dnia roboczego, pozwalając więc
kapitalistom na przywłaszczanie sobie od robotników większej
wartości dodatkowej i na wzrost stopy zysku bez przeszkód.
Natomiast później, gdy robotnicy zaczęli się organizować,
skrócenie długości dnia roboczego stało się kluczowym żądaniem,
wokół którego rozwijało się rewolucyjne socjalistyczne
wrzenie. Więc w celu rozmycia tego zagrożenia (a rewolucja
socjalistyczna to najczarniejszy scenariusz dla kapitalisty), państwo
uchwaliło prawa ograniczające długość dnia roboczego (które,
odkąd walka pracowników ucichła, szczęśliwie zignorowano, i
stały się „martwą literą”). Początkowo państwo
funkcjonowało wyłącznie jako obrońca klasy kapitalistów,
wykorzystujący swoją potęgę do rozwiązywania problemów,
jakie powstają w toku kapitalistycznego rozwoju (mianowicie tłumiąc
ruch robotniczy, aby pozwalać kapitalistom robić, co im się
podoba). W drugim okresie państwo zagwarantowało klasie
robotniczej ustępstwa w celu usunięcia zagrożenia dla
integralności całego systemu.

Powinno się odnotować, że żadna z tych trzech funkcji
pomocniczych nie zakłada możliwości zmiany kapitalizmu poprzez
szereg cząstkowych reform w dobrotliwy ustrój, który by przede
wszystkim służył interesom klas pracujących. Wręcz
przeciwnie – te funkcje wyrastają z podstawowej roli państwa (i
uzupełniają ją) jako obrońcy własności kapitalistów i
stosunków społecznych, jakie ona rodzi — tj. podstaw, dających
kapitaliście możność wyzysku. Dlatego reformy mogą
zmodyfikować funkcjonowanie kapitalizmu, ale nie mogą nigdy
zagrozić jego podstawom. Jak przekonywał Malatesta:

„Podstawową funkcją rządu. . . jest zawsze
ucisk i wyzysk mas, obrona ciemiężycieli i wyzyskiwaczy. .
. Jest prawdą, że do tych trzech podstawowych funkcji. . .
w ciągu dziejów zostały dodane jeszcze inne funkcje. . .
trudno, żeby kiedykolwiek istniał rząd,. . . który by nie
połączył swoich uciskających i grabieżczych działań z
innymi, które byłyby pożyteczne. . . dla życia społecznego.
Ale to w niczym nie umniejsza faktu, że rząd jest oprawcą
ze swej natury. . . i że to właśnie od początku swego
istnienia, przez swoje stanowisko nieuchronnie skłaniał się
do obrony i wzmacniania klasy panującej; naprawdę utrwala i
pogarsza położenie. . . Wystarczy zrozumieć, jak i
dlaczego spełnia te funkcje, aby znaleźć praktyczne dowody
na to, że cokolwiek robią rządy, jest zawsze motywowane
przez pragnienie dominacji i zawsze jest podejmowane, by
bronić, rozszerzać i uwieczniać swe przywileje i
przywileje klasy, której rząd jest zarówno
przedstawicielem, jak i obrońcą.

„Rząd nie może utrzymać się na dłuższy czas
bez skrywania swojej prawdziwej natury pod pozorami
powszechnej użyteczności; nie może narzucać szacunku dla
życia uprzywilejowanych, jeżeli nie wydaje się żądać
szacunku dla wszelkiego ludzkiego życia; nie może narzucać
akceptacji przywilejów garstki, jeżeli nie udaje stróża
praw wszystkich ludzi”
[Op. Cit.].

Ostatecznie, co państwo odstąpi, może także odebrać z
powrotem (jak to było w przypadku praw ograniczających długość
dnia roboczego). Dlatego zobaczyliśmy powstawanie i upadek państwa
opiekuńczego — ustępstwa w celu powstrzymania bardziej
rewolucyjnych zmian (zobacz sekcję D.1.3).
Nie rzuciło ono jakiegoś fundamentalnego wyzwania istnieniu
pracy najemnej i było pożyteczne jako środek regulacji
kapitalizmu, ale zostało „zreformowane” (tj. raczej
zmienione na gorsze niż na lepsze), gdy jego istnienie zaczęło
się kłócić z potrzebami kapitalistycznej gospodarki.

Mówiąc inaczej, państwo działa tak, aby chronić długofalowe
interesy klasy kapitalistów jako całości (i zapewniać
swoje własne przetrwanie) chroniąc system. Ta rola może uderzać
i uderza w interesy poszczególnych kapitalistów czy nawet całych
grup klasy rządzącej (patrz w następnej
sekcji
). Ale ten konflikt wcale nie zmienia roli państwa
jako policjanta posiadaczy własności. Doprawdy, można uznać
państwo za środek uśmierzający (w pokojowy i pozornie niezależny
sposób) spory w wyższych sferach co do tego, jak należy postępować,
ażeby utrzymać funkcjonowanie systemu.

LEAVE A COMMENT