Szukaj

H.3.4 Czy anarchiści nie cytują marksistów wybiórczo?

Nie, daleko nam do tego. O ile nie da się przytoczyć wszystkiego, co mówi jednostka lub ideologia, o tyle możliwe jest podsumowanie tych aspektów teorii, które wpłynęły na jej rozwój w praktyce. W związku z tym każda relacja jest w pewnym sensie „selektywna”, powstaje pytanie, czy prowadzi to do krytyki zakorzenionej w ideologii i jej praktyce, czy też przedstawia obraz sprzeczny z obydwoma. Jak ujął to Maurice Brinton we wstępie do swojej klasycznej relacji o kontroli robotniczej w rewolucji rosyjskiej: „Zostaną również wzniesione inne oskarżenia. Cytaty Lenina i Trockiego pozostaną, ale zostaną uznane za selektywne’i że ‘inne rzeczy też’ zostały powiedziane. Znowu przyznajemy się do winy. Ale chcielibyśmy podkreślić, że jest wystarczająco dużo hagiografów w handlu, których ‘obiektywność’[…] jest tylko przykrywką dla wyrafinowanej apologetyki […] Bardziej stosowne wydaje się zatem przytoczenie tych wypowiedzi przywódców bolszewickich z 1917 r. , które pomogły określić ewolucję Rosji [w kierunku stalinizmu], niż tych innych wypowiedzi, które, podobnie jak przemówienia majowe przywódców Partii Pracy, miały na zawsze pozostać w sferze retoryki”.[The Bolsheviks and Workers’ Control, s. XV]

Stąd potrzeba omówienia wszystkich aspektów marksizmu, a nie przyjmowania tego, co jego zwolennicy lubią za to uznawać. W tym względzie zgadzamy się z samym Marksem, który twierdził, że nie możemy oceniać ludzi po tym, co mówią o sobie, ale raczej po tym, co robią. Niestety, podczas gdy wielu samozwańczych marksistów (jak Trocki) może cytować te komentarze, w mniejszym stopniu stosuje je do własnej ideologii lub działań (ponownie, jak Trocki).

Widać to po niemal rytualnym sposobie, w jaki wielu marksistów odpowiada na anarchistyczną (lub inną) krytykę swoich idei. Kiedy narzekają, że anarchiści „wybiórczo” cytują czołowych zwolenników marksizmu, zazwyczaj nie potrafią wskazać ludziom jakichś dokumentów, które wybrali jako bardziej „reprezentatywne” dla ich tradycji. Leniniści zazwyczaj wskazują na State and Revolution Lenina jako przykład, czego Lenin „naprawdę” chciał. Na to anarchiści_stki odpowiadają, jak omówiliśmy_łyśmy to w sekcji H.1.7, wskazując, że wiele z tego, co uchodzi za „marksizm” w State and Revolution jest anarchistyczne i, co równie ważne, nie zostało zastosowane w praktyce. To wyjaśnia pozorną sprzeczność. Leniniści wskazują na rewolucję rosyjską jako dowód na demokratyczny charakter ich polityki. Anarchiści wskazują na to jako na dowód autorytarnego charakteru Leninizmu. Obie strony mogą to zrobić, ponieważ istnieje zasadnicza różnica między bolszewizmem przed przejęciem władzy a potem. Podczas gdy Leniniści proszą o osądzanie ich po swoim manifeście, anarchiści mówią, że osądzają ich po ich zapisie!

Mówiąc wprost, marksiści cytują wybiórczo z własnej tradycji, ignorując te jej aspekty, które byłyby nieprzemawiające do potencjalnych rekrutów. Choć liderzy mogą wiedzieć, że ich tradycja ma wstydliwe sekrety, starają się, aby nikt inny się nie dowiedział. Co oczywiście wyjaśnia ich wrogość do anarchistów, którzy to robią! Że istnieje głęboka przepaść między aspektami retoryki marksistowskiej a jej praktyką i że nawet jej retoryka nie jest spójna, co teraz udowodnimy. W ten sposób możemy pokazać, że anarchiści nie cytują marksizmu „selektywnie”.

Jako przykład możemy wskazać czołowego bolszewika Grigorija Zinovieva. W 1920 r. jako szef Międzynarodówki Komunistycznej napisał list do Industrial Workers of the World, rewolucyjnego związku zawodowego, w którym stwierdził, że „Rosyjska Republika Radziecka […] jest najbardziej scentralizowanym rządem, jaki istnieje. Jest to również najbardziej demokratyczny rząd w historii. Ponieważ wszystkie organy rządowe są w stałym kontakcie z masami roboczymi i stale wrażliwe na ich wolę”. W tym samym roku wyjaśnił na Drugim Kongresie Międzynarodówki Komunistycznej, że „ludzie tacy jak Kautsky przychodzą i mówią, że w Rosji nie ma dyktatury klasy robotniczej, ale dyktatura partii. Uważają, że to są pomyje na nas. Wcale nie! Mamy dyktaturę klasy robotniczej i właśnie dlatego mamy również dyktaturę Partii Komunistycznej. Dyktatura Partii Komunistycznej jest tylko funkcją, atrybutem, wyrazem dyktatury klasy robotniczej […] Dyktatura proletariatu jest jednocześnie dyktaturą Partii Komunistycznej”. [Proceedings and Documents of the Second Congress 1920, vol. 2, s. 928 i s. 151-2]

Zbędnym wydaje się zaznaczanie, że drugi cytat jest tym dokładnym, odpowiadającym rzeczywistości bolszewickiej Rosji. Nie jest zatem „selektywne” cytowanie tego drugiego, a nie pierwszego, gdyż wyraża ono raczej rzeczywistość bolszewizmu niż jego retorykę.

Ta dwoistość i rozbieżność między praktyką a retoryką wysuwa się na pierwszy plan, gdy Trockiści dyskutują o stalinizmie i próbują przeciwstawić mu tradycję leninowską. Na przykład Chris Harman z brytyjskiego SWP twierdzi, że „całe doświadczenie ruchu robotniczego na arenie międzynarodowej uczy, że tylko regularne wybory, w połączeniu z prawem do wycofania się ze spotkań pracowników szeregowych, mogą uczynić delegatów odpowiedzialnych przed tymi, którzy ich wybierają”. [Bureaucracy and Revolution in Eastern Europe, s. 238-9] Co istotne, Harman nie wspomina, że zarówno Lenin, jak i Trocki odrzucili to doświadczenie, gdy byli już u władzy. Jak omawiamy w rozdziale H.3.8, leninizm przyszedł nie tylko po to, by praktykować, ale także by teoretycznie argumentować za tym, by władza państwowa wyraźnie wyeliminowała taką kontrolę od dołu. Jak pogodzić z tym liczne wypowiedzi czołowych leninistów (w tym Lenina i Trockiego) na temat konieczności dyktatury partyjnej?

Na tym oczywiście nie kończy się ironia. Harman słusznie zauważa, że w czasach stalinizmu „biurokracja charakteryzuje się, podobnie jak prywatna klasa kapitalistyczna na Zachodzie, kontrolą nad środkami produkcji” [Op. Cit., s. 147] Nie zauważa jednak, że to Lenin na początku 1918 roku wychował, a następnie wdrożył taką „kontrolę” w postaci „jednoosobowego zarządzania”. Jak to ujął: „Posłuszeństwo, niekwestionowane posłuszeństwo przy tym, podczas pracy nad jednoosobowymi decyzjami sowieckich dyrektorów, dyktatorów wybranych lub powołanych przez sowieckie instytucje, powierzonych dyktatorskiej władzy” [Collected Works, vol. 27, s. 316] Nie odnotowanie tego związku między Leninem a stalinowską biurokracją w tej kwestii jest cytowaniem „selektywnie”.

Sprzeczności piętrzą się w górę. Harman twierdzi, że „ludzie, którzy poważnie wierzą, że robotnicy u szczytu rewolucji potrzebują straży policyjnej, aby powstrzymać ich przed oddaniem swoich fabryk kapitalistom, z pewnością nie mają prawdziwej wiary w możliwości socjalistycznej przyszłości”. [Op. Cit., s. 144] Nie przeszkadza mu to jednak w wychwalaniu reżimu Lenina i Trockiego i stawianiu go ze stalinizmem, mimo że to właśnie robili bolszewicy od 1918 roku! Rzeczywiście, ta tyranijna praktyka odegrała rolę w sprowokowaniu strajków w Piotrogradzie, które poprzedziły rewoltę w Kronstadzie w 1921 r. , kiedy to „robotnicy chcieli wycofania z fabryk specjalnych oddziałów uzbrojonych bolszewików, pełniących funkcję czysto policyjną”. [Paul Avrich, Kronstadt 1921, s. 42] Równie dziwne wydaje się, że Harman potępia stalinowskie tłumienie węgierskiej rewolucji na rzecz demokracji robotniczej i prawdziwego socjalizmu, podczas gdy dla tych samych celów broni bolszewickiego tłumienia rewolty w Kronstadzie. Podobnie, gdy Harman argumentuje, że jeśli przez „partię polityczną” rozumie się „zwykłą partię, w której kilku przywódców wydaje rozkazy, a masy tylko posłusznie przestrzegają […] to na pewno takie organizacje nie dodały nic do węgierskiej rewolucji”. Jednak, jak omawiamy w części H.5, taka partia była dokładnie tym, za czym opowiadał się i stosował w praktyce leninizm. Mówiąc wprost, bolszewicy nigdy nie byli partią „opowiadającą się za tym, by rady przejęły władzę”. [Op. Cit., s. 186 i s. 187] Jak wielokrotnie podkreślał Lenin, jego celem było przejęcie władzy przez partię bolszewicką za pośrednictwem rad (patrz punkt H.3.11). Po objęciu władzy rady zostały szybko zmarginalizowane i stały się czymś więcej niż przykryciem dla rządów partyjnych.

To zamieszanie pomiędzy tym, co zostało obiecane, a tym, co zostało zrobione, jest wspólną cechą leninizmu. Na przykład Feliks Morrow napisał to, co zwykle uważa się za ostateczne trockistowskie dzieło o Rewolucji Hiszpańskiej (omawiamy w dodatku „Marksiści i hiszpański anarchizm”, jak jest ono głęboko wadliwe). Morrow stwierdził, że „zasadniczymi punktami programu rewolucyjnego są wszelka władza klasy robotniczej i demokratycznych organów robotników, chłopów i bojowników, jako wyraz władzy robotniczej”.[Revolution and Counter-Revolution in Spain, s. 133] Jak można to pogodzić, powiedzmy, z opinią Trockiego sprzed dziesięciu lat, że „z nami dyktatura partii (dość fałszywie zakwestionowana przez Stalina) jest wyrazem socjalistycznej dyktatury proletariatu [... ]Dyktatura partii jest częścią rewolucji socjalistycznej?” [Leon Trotsky on China, s. 251] Albo z wielokrotnym wezwaniem Lenina i Trockiego do przejęcia władzy i ćwiczeń? Czy też ich zdaniem organizacja obejmująca cały proletariat nie może bezpośrednio korzystać z proletariackiej dyktatury? Jak klasa robotnicza może „mieć całą władzę”, jeśli władzę sprawują nie organizacje masowe, ale awangardowa partia? W szczególności, jak zauważamy w rozdziale H.1.2, kiedy dyktatura partyjna znajduje się w centrum ideologii leninowskiej.

Biorąc to wszystko pod uwagę, kto cytuje kogo „wybiórczo”? Marksiści, którzy ignorują to, co robili bolszewicy u władzy i wielokrotnie wskazują na The State and Revolution Lenina, czy anarchiści, którzy łączą to, co robili, z tym, co mówili poza tym świętym tekstem? Biorąc pod uwagę te całkowicie sprzeczne dziedzictwo, anarchiści_stki czują się uprawnieni_nione do zadawania pytań: „Czy prawdziwy leninista wstanie?”. Co to ma być, demokracja ludowa czy rządy partii? Jeśli spojrzymy na bolszewicką praktykę, odpowiedź jest taka, jak twierdzą anarchiści_stki. Jak na ironię, tacy jak Lenin i Trocki zgodzili się, włączając konieczność władzy partyjnej do swojej ideologii jako kluczową lekcję rosyjskiej rewolucji. W związku z tym anarchiści_stki nie sądzą, że cytują leninizm „wybiórczo”, kiedy twierdzą, że opiera się on na władzy partyjnej, a nie na samozarządzaniu klasą robotniczą. To, że leniniści często publicznie zaprzeczają temu aspektowi własnej ideologii, a w najlepszym razie starają się go zracjonalizować i uzasadnić, sugeruje, że gdy przychodzi pchać się do przodu (jak to ma miejsce w każdej rewolucji), będą podejmować te same decyzje i działać w ten sam sposób.

Ponadto istnieje kwestia, którą można by nazwać „kontekstem społecznym”. Marksiści często oskarżają anarchistów o nieumieszczanie cytatów i działań, powiedzmy, bolszewików w okolicznościach, które je wytworzyły. Oznacza to, że bolszewicki autorytaryzm można wytłumaczyć wyłącznie w kategoriach ogromnych problemów, z jakimi się borykają (tj. rygory wojny domowej, załamanie gospodarcze i chaos w Rosji itd.) Ponieważ omawiamy to pytanie w sekcji H. 6, podsumujemy po prostu odpowiedź anarchistyczną, zauważając, że argument ten ma trzy główne problemy z tym związane. Po pierwsze, kwestia, że bolszewicki autorytaryzm rozpoczął się przed rozpoczęciem wojny domowej, a co więcej, nasilił się po jej zakończeniu. W związku z tym nie można winić za to wojny domowej. Drugi problem polega po prostu na tym, że Lenin stale podkreślał, że wojna domowa i chaos gospodarczy były nieuniknione podczas rewolucji. Jeśli polityka leninowska nie może poradzić sobie z nieuniknionym, to należy ich unikać. Podobnie, jeśli leniniści obwiniają to, co wiedzą, że jest nieuchronne dla degeneracji rewolucji bolszewickiej, to sugerowałoby to, że ich rozumienie tego, co wiąże się z rewolucją, jest głęboko błędne. Ostatni problem polega po prostu na tym, że bolszewicy nie dbali o to. Jak zauważa Samuel Farber, „nie ma dowodów wskazujących na to, że Lenin lub którykolwiek z głównych przywódców bolszewickich opłakiwał utratę kontroli nad robotnikami lub demokracji w sowietach, lub przynajmniej określił te straty mianem odwrotu, jak ogłosił Lenin wraz z zastąpieniem komunizmu wojennego przez NEP w 1921 roku. W rzeczywistości […] jest zupełnie odwrotnie” [Before Stalinism, s. 44] Stąd kontynuacja (w istocie intensyfikacja) bolszewickiego autorytaryzmu po zwycięstwie w wojnie domowej. Biorąc to pod uwagę, znaczące jest, że wiele z podanych powyżej cytatów z Trockiego pochodzi z końca lat trzydziestych. Twierdzenie, że „kontekst społeczny” wyjaśnia politykę i działania bolszewików wydaje się zatem niewiarygodne.

Ostatecznie, wydaje się ironią, że marksiści oskarżają anarchistów o cytowanie „selektywne”. Przecież, jak udowodniono w sekcji H.2, to jest dokładnie to, co marksiści robią z anarchizmem! Podsumowując, anarchiści nie cytują „wybiórczo” z dzieł i praktyki marksizmu, lecz podsumowują te tendencje, które – jak twierdzimy – przyczyniają się do jego ciągłego niepowodzenia w praktyce jako teorii rewolucyjnej. Co więcej, sami marksiści są pod tym względem równie „selektywni” co anarchiści. Po pierwsze, jeśli chodzi o teorię i praktykę anarchistów, a po drugie, jeśli chodzi o ich własną.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *