Szukaj

H.3.8 Co jest nie tak z leninowską teorią państwa?

Jak omówiono w ostatniej części, istnieje sprzeczność w sercu marksistowskiej teorii państwa. Z jednej strony uznaje, że państwo, z historycznego punktu widzenia, zawsze było instrumentem rządów mniejszości i jest tak skonstruowane. Z drugiej strony twierdzi, że można mieć państwo (‘dyktaturę proletariatu’), które wykracza poza tę historyczną rzeczywistość, aby wyrazić abstrakcyjną istotę państwa jako „narzędzia klasy rządzącej”. Oznacza to, że marksiści zazwyczaj mylą dwie bardzo różne koncepcje, a mianowicie państwo (struktura oparta na centralizacji i delegowaniu władzy) oraz powszechne samozarządzanie i samoorganizację wymagane do stworzenia i obrony społeczeństwa socjalistycznego.

To pomieszanie dwóch zasadniczo różnych koncepcji okazało się katastrofalne w momencie wybuchu rewolucji rosyjskiej. Myląc władzę partyjną z władzą klasy robotniczej, bolszewicy dążyli do stworzenia „państwa robotniczego”, w którym ich partia byłaby u władzy (patrz punkt H.3.3). Ponieważ państwo było instrumentem władzy klasowej, nie miało znaczenia, czy nowe „państwo robotnicze” było scentralizowane, zhierarchizowane i odgórne jak stare, ponieważ struktura państwa była uważana za nieistotną dla oceny jego roli w społeczeństwie. Tak więc, podczas gdy Lenin zdawał się obiecywać radykalną demokrację, w której klasa robotnicza będzie bezpośrednio zarządzać własnymi sprawami w swoim State and Revolution, w praktyce wdrożył ‘dyktaturę proletariatu’, która w rzeczywistości była „organizacją awangardy uciśnionych jako klasa rządząca”. [Essential Works of Lenin, s. 337] Innymi słowy, partia awangardowa na stanowisku głowy państwa, rządząca w imieniu klasy robotniczej, co z kolei oznaczało, że nowe ‘państwo robotnicze’ było zasadniczo państwem w zwykłym znaczeniu tego słowa. To szybko doprowadziło do dyktatury nad proletariatem, a nie jego dyktaturą (jak przewidział Bakunin). Rozwój ten nie był zaskoczeniem dla anarchistów, którzy od dawna twierdzili, że państwo jest instrumentem rządów mniejszości i nie można zmienić jego charakteru. Wykorzystanie państwa do wpływania na zmiany społeczne jest niemożliwe, tylko dlatego, że nie jest ono przeznaczone do takiego zadania. Jak argumentowaliśmy w sekcji B.2, państwo opiera się na centralizacji władzy w celu wyraźnego zapewnienia rządów mniejszości i z tego powodu musi zostać zniesione podczas rewolucji społecznej.

Jak podsumował Wolin, istnieje „wyraźna, niedająca się pogodzić sprzeczność pomiędzy samą istotą władzy państwowo-socjalistycznej (jeśli zatriumfuje) a istotą prawdziwego procesu rewolucji społecznej”. Wynikało to z faktu, że „podstawą państwowego socjalizmu i delegowanej władzy jest wyraźne nieuznawanie [zasad] rewolucji społecznej. Charakterystyczne cechy ideologii i praktyki socjalistycznej […] nie należą do przyszłości, ale są w całości częścią burżuazyjnej przeszłości […] Po zastosowaniu tego modelu, prawdziwe zasady rewolucji zostają śmiertelnie porzucone. Następnie nieuchronnie następuje odrodzenie się, pod inną nazwą, wyzysku mas pracujących, ze wszystkimi jego konsekwencjami”. Tak więc „przedni marsz mas rewolucyjnych w kierunku prawdziwej emancypacji, w kierunku tworzenia nowych form życia społecznego, jest niezgodny z samą zasadą władzy państwowej […] autorytarna zasada i rewolucyjna zasada są diametralnie sprzeczne i wzajemnie się wykluczają”. [The Unknown Revolution, s. 247 i s. 248]

Jak na ironię, teoretyczne lekcje, które Leniniści wyciągnęli z doświadczeń rewolucji rosyjskiej, potwierdzają anarchistyczną analizę, że struktura państwa istnieje po to, by ułatwiać rządy mniejszości oraz marginalizować i pozbawiać większość władzy w celu osiągnięcia tej władzy. Widać to po znaczącej rewizji stanowiska marksistowskiego, która nastąpiła po tym, jak partia bolszewicka stała się partią rządzącą. Krótko mówiąc, po 1917 r. czołowi przedstawiciele leninizmu podkreślali, że władza państwowa nie jest zobowiązana do tłumienia oporu przez byłą klasę rządzącą jako taką, ale w rzeczywistości jest to również konieczne przez podziały w ramach klasy robotniczej. Innymi słowy, władza państwowa była potrzebna, ponieważ klasa robotnicza nie była w stanie rządzić sama sobą i dlatego wymagała ugrupowania (partii) ponad nią, aby zapewnić sukces rewolucji i pokonać wszelkie ‘wahania’ w samych masach.

Podczas gdy omawialiśmy_łyśmy to stanowisko w sekcji H.1.2, a więc do pewnego stopnia będziemy się powtarzać, warto ponownie podsumować argumenty przedstawione w celu uzasadnienia tej rewizji. Potwierdzają one bowiem to, co anarchiści_stki zawsze twierdzili_ły, a mianowicie, że państwo jest instrumentem rządów mniejszości, a nie takim, dzięki któremu ludzie z klasy robotniczej mogą bezpośrednio zarządzać swoimi sprawami. Jak jasno wynika z cytatów czołowych leninistów, to właśnie ta cecha państwa rekomenduje go do sprawowania władzy partyjnej (czyli mniejszościowej). Sprzeczność leżąca u podstaw marksistowskiej teorii państwa, na którą wskazaliśmy_łyśmy w punkcie H.3.7, została rozwiązana w leninizmie. Wspiera państwo właśnie dlatego, że jest ono „władzą publiczną odrębną od masy ludzi”, a nie instrumentem samozarządzania społeczeństwem przez klasę robotniczą.

Nie trzeba dodawać, że jego zwolennicy wskazują na pozornie demokratyczne, a nawet wolnościowo brzmiące w 1917 roku dzieło Lenina The State and Revolution, gdyby zapytać o leninistyczną teorię państwa. Jak pokazała nasza dyskusja w rozdziale H.1.7, pomysły wyrażone w jego pracy rzadko, jeśli w ogóle, były stosowane w praktyce przez bolszewików. Co więcej, zostało to napisane przed przejęciem władzy. Aby przekonać się o słuszności jego argumentacji, musimy porównać ją z opiniami jego i jego bolszewickich przywódców po „sukcesie” rewolucji. Jakie wnioski wyciągnęli oni z własnych doświadczeń i jak te lekcje odnosiły się do State and Revolution?

Zmianę tę widać na przykładzie Trockiego, który dość wyraźnie argumentował, że „proletariat może przejąć władzę tylko poprzez swoją awangardę” i że „konieczność sprawowania władzy państwowej wynika z niewystarczającego poziomu kulturowego mas i ich heterogeniczności”. Tylko przy „wsparciu awangardy przez klasę” może nastąpić „podbój władzy” i to właśnie w „tym sensie proletariacka rewolucja i dyktatura są dziełem całej klasy, ale tylko pod przewodnictwem awangardy”. Tak więc, zamiast klasy robotniczej jako całości przejmującej władzę, to „awangarda” przejmuje władzę – „partia rewolucyjna, nawet po przejęciu władzy […] nie jest w żadnym wypadku suwerennym władcą społeczeństwa”. Tak więc władza państwowa jest wymagana do rządzenia masami, które nie mogą same sprawować władzy. Jak ujął to Trocki, „ci, którzy proponują dyktaturze partyjnej abstrakcję Sowietów, powinni zrozumieć, że tylko dzięki bolszewickiemu przywództwu Sowieci byli w stanie wydobyć się z błota reformizmu i osiągnąć państwową formę proletariatu”. [Writings 1936-37, s. 490, s. 488 i s. 495]

Logicznie rzecz biorąc, stawia to jednak partię w uprzywilejowanej pozycji. Więc co się stanie, jeśli klasa robotnicza przestanie wspierać awangardę? Kto ma pierwszeństwo? Niespodziewanie, zarówno w teorii, jak i w praktyce, oczekuje się, że partia będzie rządzić masami. Ta myśl, że władza państwowa była potrzebna ze względu na ograniczenia w klasie robotniczej, została powtórzona kilka lat później, w 1939 roku. Co więcej, całe uzasadnienie dyktatury partyjnej wywodzi się z podstawowego uzasadnienia demokracji, a mianowicie, że każdy rząd powinien odzwierciedlać zmieniające się opinie mas: „Te same masy w różnym czasie inspirują się różnymi nastrojami i celami. Właśnie z tego powodu scentralizowana organizacja awangardy jest niezbędna. Tylko partia, posiadająca zdobyty autorytet, jest w stanie przezwyciężyć wahania samych mas […] jeśli dyktatura proletariatu w ogóle coś znaczy, to znaczy, że awangarda proletariatu jest uzbrojona w zasoby państwa w celu odparcia niebezpieczeństw, w tym również tych, które pochodzą z zacofanych warstw samego proletariatu”. [“The Moralists and Sycophants against Marxism”, s. 53-66, Their Morals and Ours, s. 59]

Nie trzeba dodawać, że z definicji każdy jest ‘zacofany’ w porównaniu z ‘awangardą proletariatu’. Ponadto, ponieważ to właśnie ta ‘awangarda’ jest ‘uzbrojona w zasoby państwa’, a nie proletariat jako całość, pozostaje nam jeden oczywisty wniosek, a mianowicie dyktatura partyjna, a nie demokracja klasy robotniczej. Nie jest jasne na ile stanowisko Trockiego jest zgodne z ideą klasy pracującej jako „klasa rządzącej”. Jednakże dobrze wpisuje się w anarchistyczną analizę państwa jako instrumentu mającego na celu zapewnienie rządów mniejszości.

W ten sposób istnieje możliwość dyktatury partyjnej w przypadku zaniku poparcia społecznego. Co jest, istotnie, dokładnie tym, co się stało, gdy Lenin i Trocki byli u władzy. W rzeczywistości te argumenty opierały się na innych, równie elitarnych stwierdzeniach, które Trocki wyraził, gdy dzierżył władzę. Na przykład w 1920 r. argumentował, że o ile bolszewicy „niejednokrotnie byli oskarżani o zastąpienie dyktatury Sowietów dyktaturą partii”, to w rzeczywistości „można powiedzieć z pełną sprawiedliwością, że dyktatura Sowietów stała się możliwa jedynie dzięki dyktaturze partii”. To, co było oczywiste, było jego argumentem siedemnaście lat później. „W tym ‘zastępstwie’ władzy partii władzą klasy robotniczej” dodał Trocki, „nie ma nic przypadkowego, a w rzeczywistości nie ma żadnego zastępstwa. Komuniści wyrażają podstawowe interesy klasy robotniczej”. [Terrorism and Communism, s. 109] Na początku 1921 roku ponownie opowiedział się za dyktaturą partyjną na X Kongresie Partii: „Opozycja Robotnicza wyszła z niebezpiecznymi hasłami, tworząc fetysz demokratycznych zasad! Stawiają oni prawo robotników do wybierania przedstawicieli ponad partią, tak jakby partia nie miała prawa domagać się swojej dyktatury, nawet jeśli dyktatura ta chwilowo zderzała się z przemijającymi nastrojami demokracji robotniczej. Konieczne jest stworzenie wśród nas świadomości rewolucyjnego prawa pierworodnego partii, która jest zobowiązana do utrzymania swojej dyktatury, bez względu na chwilowe wahania nawet w klasach robotniczych. Ta świadomość jest dla nas niezbędnym elementem. Dyktatura nie opiera się w każdej chwili na formalnej zasadzie demokracji robotniczej. [cytował Samuel Farber, Before Stalinism, s. 209]

Podobieństwa z jego argumentami z 1939 roku są oczywiste. Nie dziwi więc, że utrzymał tę pozycję w ciągu ostatnich lat. Stwierdził w 1922 roku, że „utrzymujemy dyktaturę naszej partii!” [The First Five Years of the Communist International, vol. 2, s. 255] W następnym roku przekonał się, że „jeśli istnieje jedna kwestia, która w zasadzie nie tylko nie wymaga rewizji, ale nie tyle, co przyznania się do myśli o rewizji, to jest to kwestia dyktatury partii”. Podkreślił, że „organizacja jest partią rządzącą” i że „pozwolenie na jakiekolwiek zmiany w tej dziedzinie” oznacza „zakwestionowanie wszystkich osiągnięć rewolucji i jej przyszłości”. Wskazał na losy tych, którzy zakwestionowali stanowisko partii: „Ten, kto podejmie próbę przejęcia wiodącej roli partii, zostanie, mam nadzieję, jednogłośnie zrzucony przez nas wszystkich po drugiej stronie barykady”. [Leon Trotsky Speaks, s. 158 i s. 160]

Do 1927 r. , kiedy Trocki był w trakcie ‘zrzucania’ na ‘drugą stronę barykady’ przez rządzącą biurokrację, nadal opowiadał się za „nietykalną dla każdego bolszewika zasadą leninistyczną, że dyktatura proletariatu jest i może być realizowana tylko poprzez dyktaturę partii”. Podkreślał, że „dyktatura proletariatu [sic!] żąda jako swego rdzenia jednej proletariackiej partii” [The Challenge of the Left Opposition (1926-7), s. 395 i s. 441] Jak zauważyliśmy w części H.1.2, dziesięć lat później, nadal wyraźnie opowiadał się za „rewolucyjną dyktaturą partii proletariackiej”.

Tak więc, dla Trockiego w ciągu dwudziestu lat, „dyktatura proletariatu” była zasadniczo „dyktaturą partii”. Podczas gdy klasie robotniczej można pozwolić na pewien poziom demokracji, to rządy partii były wielokrotnie traktowane priorytetowo. O ile partia może zostać oddana do władzy przez masową rewolucję, o tyle po jej zakończeniu utrzymałaby swoją pozycję i odrzuciła próby zastąpienia jej przez klasę robotniczą jako „chwiejną” lub „chwiejącą się” ze względu na „niewystarczający poziom kulturowy mas i ich heterogeniczność”. Innymi słowy, dyktatura partyjna miała chronić ludzi klasy robotniczej przed nimi samymi, ich skłonnością do zmiany zdania na podstawie zmieniających się okoliczności, oceną wyników wcześniejszych decyzji, debat pomiędzy różnymi ideami i stanowiskami politycznymi, podejmowania własnych decyzji, odrzucania tego, co leży w ich najlepszym interesie (określonym przez partię) itd. W ten sposób podstawowe przesłanki demokracji (a mianowicie, że odzwierciedla ona zmieniającą się wolę wyborców, ich niejako „przemijające nastroje”) są wykorzystywane do uzasadnienia dyktatury partyjnej!

Znaczenie władzy partyjnej nad klasą robotniczą nie ograniczało się do Trockiego. Została ona uznana za obowiązującą przez wszystkich czołowych bolszewików, a co więcej, szybko stała się główną ideologią bolszewicką. Na przykład w marcu 1923 roku Komitet Centralny Partii Komunistycznej wydał oświadczenie z okazji 25. rocznicy powstania Partii Bolszewickiej. Oświadczenie to podsumowuje wnioski wyciągnięte z rosyjskiej rewolucji. Jest w nim mowa, że „partia bolszewików okazała się zdolna bez lęku wyróżnić się na tle wahań w obrębie własnej klasy, wahań, które przy najmniejszej słabości w awangardzie, mogły zamienić się w bezprecedensową porażkę proletariatu”. Wahania są oczywiście wyrażane przez demokrację pracowniczą. Nic dziwnego, że oświadczenie to odrzuca: „Dyktatura klasy robotniczej znajduje swój wyraz w dyktaturze partii”. [“To the Workers of the USSR” u G. Zinovieva, History of the Bolshevik Party, s. 213 i s. 214]

Trocki i inni czołowi bolszewicy podążali po prostu za Leninem, który pod koniec 1920 r. przyznał, że choć „dyktatura proletariatu” była „nieunikniona” w „przejściu do socjalizmu”, to „nie jest prowadzona przez organizację, która przyjmuje wszystkich robotników przemysłowych”. Powód „jest podany w tezach II Kongresu Międzynarodówki Komunistycznej na temat roli partii politycznych” (więcej na ten temat w dalszej części). Oznacza to, że „Partia, powiedzmy, wchłania awangardę proletariatu, a ta awangarda sprawuje dyktaturę proletariatu”. Było to wymagane, ponieważ „we wszystkich krajach kapitalistycznych […] proletariat jest nadal tak podzielony, tak zdegradowany i tak zniszczony częściowo”, że „może być uformowany tylko przez awangardę […] Dyktatura proletariatu nie może być formowana przez masową organizację proletariacką” [Collected Works, vol. 32, s. 20 i s. 21] Dla Lenina, „rewolucyjny przymus musi być zastosowany w stosunku do chwiejących się i niestabilnych elementów wśród samych mas”. [Op. Cit., vol. 42, s. 170] Nie trzeba dodawać, że Lenin nie wspomniał o tym aspekcie swojego systemu w The State and Revolution (niepowodzenie zwykle powtarzane przez jego zwolenników). Jest to jednak uderzające potwierdzenie komentarzy Bakunina: „państwo nie może być pewne własnego zachowania bez sił zbrojnych, które broniłyby go przed własnymi wewnętrznymi wrogami, przed niezadowoleniem własnego narodu”. [Michael Bakunin: Selected Writings, s. 265]

Patrząc na lekcje, jakie liderzy leninizmu wyciągnęli z doświadczeń rewolucji rosyjskiej, musimy przyznać, że leninowskie „państwo robotnicze nie będzie w rzeczywistości ‘nowym’ rodzajem państwa, ‘półpaństwem’, czy też, cytując Lenina, ‘nowym państwem’, które nie jest już państwem we właściwym tego słowa znaczeniu”. Jeśli, jak argumentował Lenin na początku 1917 r. , państwo „we właściwym znaczeniu tego słowa jest dominacją nad ludem przez kontyngenty uzbrojonych ciałodłączonychod ludu”, to bolszewizm u władzy szybko dostrzega potrzebę istnienia państwa „we właściwym znaczeniu”. [Op. Cit., vol. 24, s. 85] Choć państwo „we właściwym sensie” istniało od początku rządów bolszewickich, to jednak dopiero od początku 1919 r. (najpóźniej) przywódcy bolszewicy otwarcie dostosowali to, co mówili, do tego, co robili. Tylko będąc „państwem we właściwym znaczeniu”, partia bolszewicka mogła rządzić i sprawować „dyktaturę partii” nad „chwiejącą się” klasą robotniczą.

Kiedy więc Lenin stwierdził, że „marksizm różni się od anarchizmu tym, że uznaje potrzebę istnienia państwa dla celów przejścia do socjalizmu”, możemy się z tym zgodzić. [Op. Cit., vol. 24, s. 85] O ile „marksizm” ma na celu, cytując Lenina, „wziąć władzę państwową w swoje ręce”, stać się „partią rządzącą” i uważa, że jednym z jego kluczowych zadań dla „naszej partii jest przejęcie władzy politycznej” i „administrowanie” państwem, to możemy śmiało powiedzieć, że państwo, którego potrzebują, jest państwem „we właściwym sensie”, opartym na centralizacji i przekazaniu władzy w ręce kilku osób (szczegóły w naszym omówieniu Leninizmu jako „socjalizmu odgórnego” w rozdziale H.3.3).

To odtworzenie państwa „we właściwym sensie” nie nastąpiło przez przypadek ani po prostu z powodu „woli władzy” przywódców bolszewizmu. W ramach każdej struktury państwowej (nawet tzw. „półpaństwa”) występują raczej silne naciski instytucjonalne, aby zmienić ją z powrotem w państwo „właściwe”. Omówimy to bardziej szczegółowo w sekcji H.3.9. Nie należy jednak ignorować faktu, że wiele z korzeni bolszewickiej tyranii znajduje się w sprzecznościach marksistowskiej teorii państwa. Jak zauważono w ostatniej części, dla Engelsa przejęcie władzy przez partię oznaczało, że klasa robotnicza była u władzy. Tradycja leninowska opiera się na tym zamieszaniu między władzą partyjną a klasową. Jest oczywiste, że „dyktatura proletariatu” jest w rzeczywistości rządzona przez partię. Słowami Lenina: „Engels mówi o rządzie, który jest wymagany do dominacji klasy […] Stosowany do proletariatu, oznacza zatem rząd, który jest potrzebny do dominacji proletariatu, czyli dyktatury proletariatu do wywołania rewolucji socjalistycznej. [Op. Cit., vol. 8, s. 279]

Wskazano również na rolę klasy robotniczej w tym państwie, ponieważ „tylko rewolucyjna dyktatura wspierana przez zdecydowaną większość ludzi może być w ogóle trwała”. [Op. Cit., s. 291] Innymi słowy „rząd rewolucyjny” ma władzę, a nie klasa robotnicza, w której imieniu rządzi. W 1921 r. wyraził się jasno: „Aby rządzić, potrzebna jest armia stalowych, rewolucyjnych komunistów. Mamy ją, i nazywają ją Partią. Partia jest liderem, awangardą proletariatu, który rządzi bezpośrednio”. Dla Lenina, „tak długo jak my, Komitet Centralny Partii i cała Partia, będziemy kierować sprawami, to znaczy rządzić nigdy – nie możemy – zrezygnować z […] przeprowadzek, przeniesień, spotkań, zwolnień itp. pracowników, urzędników i członków partii z góry. [Op. Cit., vol. 32, s. 62, s. 98 i s. 99] Zaskakująco, uprawnienia te były wykorzystywane przez Lenina, a następnie Stalina, do niszczenia opozycji (choć ten ostatni stosował środki przymusu w ramach partii, które Lenin stosował tylko wobec niepartyjnych przeciwników).

Tyle o „władzy robotniczej, socjalizmie oddolnym” i innej takiej retoryce.

Ta wizja „socjalizmu” zakorzenionego we władzy partyjnej nad klasą robotniczą była podstawą rezolucji Międzynarodówki Komunistycznej w sprawie roli partii. Przedmiotowa rezolucja jest zatem ważna i warta omówienia. Twierdzi ona, że Partia Komunistyczna „jest częścią klasy robotniczej”, czyli jej „najbardziej zaawansowanej, najbardziej świadomej klasowo, a więc najbardziej rewolucyjnej części. Od klasy robotniczej jako całości odróżnia ją to, że pojmuje całą historyczną drogę klasy robotniczej w całości i na każdym jej zakręcie stara się bronić nie interesów poszczególnych grup lub zawodów, ale interesów klasy robotniczej jako całości”. [Proceedings and Documents of the Second Congress 1920, vol. 1, s. 191] W odpowiedzi można jednak argumentować, że oznacza to po prostu ‘interesy partii’, ponieważ tylko ona może zrozumieć, czym właściwie są „interesy klasy pracującej jako całości”. W ten sposób mamy możliwość zastąpienia swojej woli przez wolę klasy robotniczej po prostu przez to, co Leniniści nazywają „nierównomiernym rozwojem” klasy robotniczej. Jak twierdzi Alan Carter, te „koncepcje rewolucyjnej organizacji utrzymują polityczną i ideologiczną dominację poprzez zachowanie ról nadzorczych i pojęć uprzywilejowanego dostępu do wiedzy […] termin ‘świadomość klasowa’ jest stosowany w celu ułatwienia takiej dominacji nad pracownikami. To nie to, o czym myślą robotnicy, ale to, o czym myślą przywódcy partii, że powinni myśleć, stanowi rewolucyjną świadomość przypisywaną robotnikom”. Ideologiczna podstawa nowej struktury klasowej została stworzona jako „leninowska rewolucyjna praxis […] przenoszona do instytucji porewolucyjnych”. [Marx: A Radical Critique, s. 175]

W rezolucji podkreślono, że przed rewolucją partia „obejmie […] tylko mniejszość pracowników”. Nawet po „przejęciu władzy”, nadal nie będzie „w stanie zjednoczyć ich wszystkich w swoich szeregach organizacyjnie”. Dopiero po „ostatecznej klęsce porządku burżuazyjnego wszyscy lub prawie wszyscy pracownicy zaczną się do niego przyłączać”. W ten sposób partia ta stanowi mniejszość klasy pracującej. Następnie stwierdza się, że „walka klasowa jest walką polityczną. Walka ta, która nieuchronnie przeradza się w wojnę domową, ma na celu zdobycie władzy politycznej. Władza polityczna nie może być przejmowana, organizowana i kierowana inaczej niż przez jakąś partię polityczną”. [Op. Cit., s. 192, s. 193] A ponieważ partia jest „częścią” klasy robotniczej, która nie może „zjednoczyć” wszystkich robotników „w swoje szeregi”, oznacza to, że władza polityczna może być „przejęta, zorganizowana i kierowana” tylko przez mniejszość.

Mamy więc rządy mniejszości, w których partia (lub bardziej poprawnie jej przywódcy) sprawuje władzę polityczną. Pomysł, że partia „musi rozpłynąć się w radach, że rady mogą zastąpić partię komunistyczną” jest „zasadniczo błędny i reakcyjny”. Dzieje się tak dlatego, że aby „umożliwić sowietom wypełnianie ich historycznych zadań, musi istnieć […] silna partia komunistyczna, która nie tylko ‘przystosowuje się’ do sowietów, ale jest w stanie zmusić ich do wyrzeczenia się ‘przystosowania’ do burżuazji. [Op. Cit., s. 196] Tak więc zamiast sprawować władzę nad radami robotniczymi, ich rola polega po prostu na umożliwieniu Partii Komunistycznej przejęcia władzy politycznej.

Jak zaznaczyliśmy_łyśmy w części H.3.4, założenie leżące u podstaw tej rezolucji zostało jasno przedstawione przez Zinovieva podczas jego przemówienia wprowadzającego na posiedzeniu kongresowym, które ostatecznie uzgodniło rezolucję: dyktaturą partii była dyktatura proletariatu. Nic dziwnego, że Bertrand Russell, po powrocie z Rosji Lenina w 1920 roku, napisał że: „Przyjaciele Rosji tutaj [w Wielkiej Brytanii] myślą o dyktaturze proletariatu jako o nowej formie rządu przedstawicielskiego, w którym tylko pracujący mężczyźni i kobiety mają głosy, a okręgi wyborcze są częściowo zawodowe, a nie geograficzne. Uważają oni, że ‘proletariat’ oznacza ‘proletariat’, ale ‘dyktatura’ nie do końca oznacza ‘dyktaturę’. To jest przeciwieństwo prawdy. Kiedy rosyjski komunista mówi o dyktaturze, myśli dosłownie, ale kiedy mówi o proletariacie, myśli w rozumieniu Pickwickim. Ma na myśli ‘klasowo świadomą’ część proletariatu, czyli Partię Komunistyczną. W jego skład nie wchodzą osoby proletariackie (takie jak Lenin i Tchicherin), które mają właściwe opinie, a on wyklucza takich pracowników, którzy nie mają właściwych opinii, których klasyfikuje jako lachociągi burżuazji” [The Practice and Theory of Bolshevism, s. 26-27]

Co istotne, Russell wskazał, podobnie jak Lenin, na rezolucję Komiternu w sprawie roli partii komunistycznej. Ponadto zwrócił uwagę na powód, dla którego ta partyjna dyktatura była wymagana: „Żaden możliwy system wolnych wyborów nie dałby większości komunistom, ani w mieście, ani w kraju”. [Op. Cit., s. 40-1]

Zwolennicy bolszewizmu nie są też nieśmiali w powtarzaniu swoich elitarnych wniosków. Założyciel i lider brytyjskiego SWP, Tony Cliff, na przykład, wykazał brak zaangażowania w demokrację klasy robotniczej, gdy stwierdził, że „rzeczywisty poziom demokracji, a także centralizmu [podczas rewolucji] zależy od trzech podstawowych czynników: 1. siła proletariatu; 2. materialną i kulturową spuściznę pozostawioną jej przez stary reżim; oraz 3. siłę kapitalistycznego oporu. Realny poziom demokracji musi być wprost proporcjonalny do dwóch pierwszych czynników, a odwrotnie proporcjonalny do trzeciego. Kapitan oceanicznego liniowca może pozwolić na grę w piłkę nożną na swoim statku; na małej tratwie w burzliwym morzu poziom tolerancji jest znacznie niższy”. [Lenin, vol. 3, s. 179] To, że Cliff porównuje demokrację klasy robotniczej do piłki nożnej mówi wszystko. Zamiast postrzegać to jako główny zysk rewolucji, zdegradowuje go do poziomu gry, która może, ale nie musi być ‘tolerowana’! I musimy spekulować, kim byłby paternalistyczny ‘kapitan’ kierujący statkiem państwa?

Zastępując ujawniające się analogie Cliffa otrzymujemy następujące zdanie: „Partia rządząca państwem robotniczym może pozwolić na demokrację, gdy klasa kapitalistyczna nie stawia oporu; gdy stawia silny opór, poziom tolerancji jest znacznie niższy”. Tak więc demokracja będzie ‘tolerowana’ w niezwykle mało prawdopodobnej sytuacji, w której klasa kapitalistyczna nie będzie się opierać rewolucji! Że partia nie ma prawa ‘tolerować’ demokracji lub nie jest nawet zabawiana przez Cliffa, jej prawo do negowania podstawowych praw klasy robotniczej jest traktowane jako dane. Oczywiste jest, że kluczowym czynnikiem jest to, że partia jest u władzy. Może ‘tolerować’ demokrację, ale ostatecznie jego analogia pokazuje, że bolszewizm traktuje ją jako dodatek, którego (brak) istnienie w żaden sposób nie determinuje charakteru ‘państwa robotniczego’ (chyba że oczywiście analizuje reżim Stalina, a nie Lenina, wtedy nabiera on krytycznego znaczenia!). Być może więc do trójki Cliffa możemy dodać jeszcze jeden ‘podstawowy czynnik’: a mianowicie „4. siła wsparcia klasy robotniczej dla partii”. Realny poziom demokracji musi być wprost proporcjonalny do tego czynnika, jak to wyraźnie stwierdzili bolszewicy. Tak długo, jak robotnicy głosują na partię, tak długo demokracja jest wspaniała. Jeśli tego nie zrobią, to ich ‘chwiejące się’ i ‘przemijające nastroje’ nie mogą być ‘tolerowane’, a demokracja zostaje zastąpiona przez dyktaturę partii. Co nie jest żadną demokracją.

Oczywiście, jeśli więc, jak argumentował Engels, „zasadniczą cechą państwa jest władza publiczna odrębna od masy ludzi”, to reżim postulowany przez bolszewizm nie jest „półpaństwem”, ale w rzeczywistości normalnym państwem. Trocki i Lenin równie jasno stwierdzają, że państwo to istnieje po to, by zapewnić, by „masa ludu” nie uczestniczyła w władzy publicznej, którą sprawuje mniejszość/partia (lub, bardziej poprawnie, przywódcy partii). Jednym z kluczowych celów tego nowego państwa jest wyparcie ‘wstecznych’ lub ‘chwiejących się’ sekcji klasy pracującej (choć z definicji wszystkie sekcje klasy pracującej są ‘wsteczne’ w stosunku do ‘awangardy’). Stąd potrzeba „władzy publicznej odrębnej od ludu” (jak pokazuje tłumienie fali strajkowej i Kronsztadu w 1921 r. , elitarne wojska są zawsze potrzebne, by powstrzymać armię przed stanięciem po stronie swoich współpracowników). I jak dowodzą komentarze Trockiego po tym, jak został odsunięty od władzy, ta perspektywa nie została uznana za produkt ‘wyjątkowych okoliczności’. Uważano ją raczej za podstawową lekcję rewolucji, stanowisko, które miało zastosowanie do wszystkich przyszłych rewolucji. Lenin i inni czołowi bolszewicy zgodzili się w tym względzie.

Ironia (i tragedia) tego wszystkiego nie powinna zostać zamieciona w kąt. W swojej rozprawie przeciwko anarchizmowi z 1905 roku Stalin zaprzeczył, że marksiści dążyli do dyktatury partyjnej. Podkreślił, że istnieje „dyktatura mniejszości, dyktatura małej grupy […] która jest skierowana przeciwko ludziom […] Marksiści są wrogami takiej dyktatury i walczą z nią o wiele bardziej uparcie i ofiarnie niż nasi hałaśliwi Anarchiści”. Praktyka bolszewizmu i wynikające z niej ideologiczne zmiany łatwo obalają twierdzenia Stalina. Praktyka bolszewicka pokazała, że jego twierdzenie, iż „na czele dyktatury proletariackiej większości […] stoją masy” jest w ostrej sprzeczności z bolszewickim poparciem dla „rewolucyjnych” rządów. Albo masz (używając stalinowskiego wyrażenia) „dyktaturę ulic, mas, dyktaturę skierowaną przeciwko wszystkim ciemiężcom”, albo masz władzę partyjną zamiast ulicy i mas. [Collected Works, vol. 1, s. 371-2] Podstawową wadą leninizmu jest to, że myli te dwie opcje i w ten sposób stwarza podstawę dla wyniku przepowiadanego przez anarchistów i zaprzeczanego przez Stalina.

Podczas gdy anarchiści_stki doskonale zdają sobie sprawę z konieczności obrony rewolucji (patrz część H.2.1), nie popełniamy błędu utożsamiania jej z państwem. Ostatecznie państwo nie może być wykorzystywane jako narzędzie wyzwolenia – nie jest dla niego przeznaczone. Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego nie dyskutowaliśmy o wpływie rosyjskiej wojny domowej na rozwój ideologii bolszewickiej. Mówiąc wprost, ‘państwo robotnicze’ jest proponowane przez Leninistów jako środek do obrony rewolucji. Więc nie można winić tego oddźwięku (kontrrewolucja i wojna domowa), za jego ‘zwyrodnienie’. Jeśli ‘państwo robotnicze’ nie może poradzić sobie z tym, po co jego zwolennicy twierdzą, że istnieje, to czas poszukać alternatywy i wyrzucić tę koncepcję do kosza na śmieci.

Podsumowując, bolszewizm opiera się na istotnej rewizji marksistowskiej teorii państwa. Podczas gdy Marks i Engels z trudem podkreślali odpowiedzialność swojego nowego państwa przed ludnością pod jego władzą, Leninizm uczynił cnotę z faktu, że państwo ewoluowało, aby wykluczyć to masowe uczestnictwo w celu zapewnienia rządów mniejszości. Leninizm uczynił wyraźnym, aby umożliwić partii przezwyciężenie ‘chwiejności’ klasy robotniczej, tej samej klasy, którą twierdzi, że jest ‘klasą rządzącą’ w czasach socjalizmu! W ten sposób tradycja leninistyczna wykorzystała zagmatwany charakter państwowej teorii tradycyjnego marksizmu. Leninistyczna teoria państwa jest wadliwa tylko dlatego, że opiera się na tworzeniu „państwa we właściwym znaczeniu tego słowa”, z władzą publiczną odrębną od masy ludzi.

Była to główna lekcja wyciągnięta przez czołowych bolszewików (w tym Lenina i Trockiego) z rewolucji rosyjskiej i ma swoje korzenie w powszechnym marksistowskim błędzie mylenia władzy partyjnej z władzą klasy robotniczej. Kiedy więc leniniści wskazują na State and Revolution Lenina jako ostateczną leninistyczną teorię państwa, anarchiści po prostu wskazują na lekcje, jakie sam Lenin wyciągnął z faktycznego przeprowadzenia rewolucji. Kiedy już to zrobimy, można dostrzec, zrozumieć i zwalczyć śliski grunt do leninowskiego rozwiązania sprzeczności odziedziczonych po marksistowskiej teorii państwa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *